AKTUALNOŚCI
Kiereś: Nie byliśmy gorsi od Śląska

Ostatni w 2014 roku mecz ligowy zakończył się porażką PGE GKS Bełchatów. W 19. kolejce T-Mobile Ekstraklasy drużyna Kamila Kieresia przegrała we Wrocławiu ze Śląskiem 1:2 (0:0). Mimo przegranej trener zadowolony był z postawy swoich podopiecznych. Poniżej pomeczowa wypowiedź szkoleniowca.

Mało kto wierzył w PGE GKS Bełchatów po ostatnich spotkaniach. Kontuzje i kartki nie napawały optymizmem. Skupiliśmy się w tygodniu na pracy i nie narzekaliśmy, ale budowaliśmy optymizm. I ten optymizm było widać w naszej grze. Sporo serca i zdrowia zostawiliśmy na boisku i na pewno nie byliśmy tłem dla Śląska. Spotkanie było bardzo wyrównane. W pierwszej połowie mieliśmy sporo jakości w grze ofensywnej i kto wie, jak by się mecz potoczył, gdyby Damian Szymański nie trafił w poprzeczkę, ale do bramki. Brakło kropki nad „i” w tym okresie gry. Wiedzieliśmy, że nie będziemy mieli tych sytuacji wiele i szkoda, że chociaż jednej w pierwszej połowy nie wykorzystaliśmy – powiedział Kiereś.

Po przerwie moim zdaniem Śląsk nie był zdecydowanie lepszy od nas, ale zadecydowała jakość piłkarzy. Bracia Paixao czy Sebastian Mila mogą być niewidoczni, ale wystarczy im jednak akcja, aby błysnęli. Przy stanie 1:0 doszło do kontrowersyjnej sytuacji. W Canal Plus się pośmieją, powiedzą, że był karny, drudzy, że nie był, ale moim zdaniem sędzia nas skrzywdził. Do końca walczyliśmy o odwrócenie losów meczu i ta bramka była tego efektem. Muszę pochwalić całą drużynę za zaangażowanie. Zwłaszcza młodych zawodników, że w tak trudnej sytuacji sobie poradzili. Nie możemy być zadowoleni z końcówki rundy, ale na dwa ostatnie mecze się podnieśliśmy i ta gra już się zazębiała – zakończył szkoleniowiec PGE GKS Bełchatów.

1
Dodaj komentarz

1 Wątki
0 Odpowiedź na wątki
0 Śledzący
 
Najpopularniejsze komentarze
Najpopularniejsze wątki
1 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
bełch

tylko ten wynik jest trochę inny…?

rks-radomsko-keeza