AKTUALNOŚCI
45 minut meczu w Świątkowicach

Spotkanie 22. kolejki grupy drugiej sieradzkiej klasy B pomiędzy Startem Świątkowice, a LKS Łyskornia trwało zaledwie 45 minut. W przerwie meczu, przy stanie 0:0, obie drużyny zażądały od sędziego sprawdzenia dokumentów, co też arbiter uczynił. Okazało się, że jeden z piłkarzy Startu dokumentów nie posiadał. Sędzia mecz przerwał i druga połowa się nie odbyła.

Nie wiadomo jaką decyzję podejmie OZPN Sieradz. Może się okazać, że obie drużyny dograją brakujące 45 minut.

11
Dodaj komentarz

11 Wątki
0 Odpowiedź na wątki
0 Śledzący
 
Najpopularniejsze komentarze
Najpopularniejsze wątki
8 Autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
Powiadom o
do xxxc

Kolego bardzo się mylisz i wypisujesz głupoty wprowadzając zamęt. Jeśli nie znasz regulaminu to się nie wypowiadaj. Jest wyraźnie napisane że w momęcie w którym jedna z drużyn zgłasza protest związany z tożsamością zawodników musi każdy z zawodników okazać się dokumentem tożsamości jeśli jest to przed meczem każdy kto nie ma dokumentu nie gra jeśli jest to po rozpoczęciu meczu a zawodnik nie ma dokumentów sędzia jest zobowiązany wypełnić protokół konforntacyjny i sprawa trafia do ozon ale zawody odbywają się dalej. Tragedia jest to że sędziowie nie znają regulaminu

xxxc

Panowie działacze piłkarscy
regulamin mówi że zawodnik musi mieć dowód na wezwanie sędziego ale zgodnie z prawem sędzia piłki nożnej nie ma prawa żądać od nikogo żadnego dokumentu i cwany zawodnik powie że ma i go nie pokaże i sędzia nić mu nie zrobi , tym bardziej że kierownik drużyny potwierdza tożsamość zawodników . Sędzia piłki nożnej nie ma prawa żądać żadnego dokumentu .

Kibic

Kolejna sprawa. Swiatkowice grają mecz z chyba Wojcinem. Mecz się nie odbywa bo nie ma kompletnej drużyny, co robi związek nie sędzia zamiast walkoweru wpisuje że wójcin wygrał 3 0 i swiatkowice nie mają kolejnego walkowera ani kary

Kibic

Jak sędziówie maja ta drużynę uważać poważnie i z szacunkiem, jak oni nie mają szacunku dla nikogo. A OZPN ich na siłę trzyma w tej lidze

Kkkkk

stan „boiska” i „murawy” a także brak niektórych widocznych linii to był powód żeby tego meczu nie zaczynać ale sędzią podjął decyzję o graniu a za to brawa a później się to jakoś dziwnie toczyło bo zawodnicy swiatkowic „sami” się potykali o własne nogi