AKTUALNOŚCI
Tomasz Frankowski

Piłka nożna w Parlamencie Europejskim? Od ponad pół roku nasz futbol ma tam znakomitego przedstawiciela. Europosłem jest bowiem Tomasz Frankowski. Jak sam przyznał, jeszcze nie wszystko jest mu doskonale znane, ale powoli oswaja się z polityką. Największe sukcesy osiągnął z Wisłą Kraków, ale co ciekawe – w latach 1993-1996 reprezentował barwy RC Strasbourg.

Do tego miasta wrócił po wielu latach, ale w innej roli. Oto rozmowa, którą zarejestrowaliśmy we wtorek w Strasburgu, podczas trwającej sesji Parlamentu Europejskiego.

– Niewielu kibiców dziś pamięta, że na szerokie piłkarskie wody wypłynął pan jako 19-latek grając właśnie w Strasburgu.
– I w najśmielszych snach nigdy nie przewidywałem, że kiedyś wrócę do tego miasta w roli Europarlamentarzysty. Życie biegnie do przodu, nie znosi próżni. Kariera piłkarska dawno już się skończyła, a rozpoczęła się trochę inna.
– Jak Pan się w tym odnajduje? Czy po siedmiu miesiącach wszystkie ścieżki są już znane – zarówno w Brukseli jak i w Strasburgu?
– Nie wszystko jeszcze przyswoiłem. Oba budynki są ogromne, sale plenarne również. Spektrum spraw jest wielkie, staram się odnajdywać, ale przyznam szczerze – nie wszystko jeszcze złapałem. Cały czas się uczę. Łatwiej się odnajdywałem na grząskim boisku, niż na tym politycznym.
– Koledzy posłowie poznają byłego świetnego piłkarza?
– Nawet dziś zdarzyło się przy hotelowym basenie Ryszarda Czarneckiego. Na początkowe bonjour, odpowiedział mi dzień dobry. Chyba za bardzo się jeszcze nie zmieniłem.
– W jednym z wywiadów powiedział pan, że nie ma czasu zaleczyć kontuzjowanego kolana.
– To jeszcze zaszłości z kariery piłkarskiej. Moje kolano potrzebuje operacji. Więzadło jest zerwane. Poukładałem sobie jednak już na tyle plan, aby pod koniec lutego przejść zabieg.
– Nie sposób nie zapytać o piłkę. Jak pan oceni występy reprezentacji Jerzego Brzęczka? Czeka nas w tym roku duże wyzwanie – start w mistrzostwach Europy.
– Polska piłka odgrywa cały czas ważną rolę w europejskim i światowym futbolu. Od 10 lat prym wiedzie Robert Lewandowski. Dobrze jednak, że są młodzi piłkarze, którzy powoli wchodzą do kadry. Mam tutaj na myśli Milika, Piątka czy Piotrka Zielińskiego. Mam nadzieję, że wyjście z grupy jest realne.
– Euro 2020 zorganizowane zostanie w 12 krajach. Czy to dobry pomysł?
– Jeśli turniej rozegrany będzie bez przeszkód, to na pewno będzie to sukces UEFA. Mam nadzieję, że nie będzie zamieszek, awantur i bałaganu. To jest ogromne przedsięwzięcie organizacyjne i długie podróże kibiców.
– Dziękuję za rozmowę

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments