AKTUALNOŚCI
Festiwal kartek w Zduńskiej Woli

13 żółtych i pięć czerwonych kartek pokazał sędzia w spotkaniu 9. kolejki klasy A (grupa III) pomiędzy Pogonią II Zduńska Wola i Iskrą Dobroń. Wszystkie czerwone zobaczyli piłkarze lidera tabeli z Dobronia, która to drużyna została w doliczonym czasie gry zdekompletowana. Na boisko zostało bowiem sześciu zawodników Iskry.

Spotkanie było bardzo nerwowe. Iskra prowadziła do przerwy 1:0, po bramce Łukasza Biskupskiego. Wyrównał kwadrans po przerwie Wojciech Kucharski, a w 71. minucie Adam Rybak dał prowadzenie Pogoni II z rzutu karnego. Już wcześniej zespołów z Dobronia grał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Filipa Kmieciaka. To był jednak dopiero początek wykluczeń w zespole gości. Czerwone kartki otrzymali jeszcze: Jakub Pilarz, Damian Kozłowski, Dariusz Dolewka i Marcin Lipski. Po tej ostatniej sędzia skończył mecz.

Subskrybuj
Powiadom o
14 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
7 dni temu

Do kibic jak nie masz pojecia to nie pisz jak nie wiesz jak było bo jak by za Tobą sedzia biegał i Ci mówił cały czas ze i tak nie skończysz tego spotkania to ciekawe jak Ty byś się zachowywał nie gwiżdże dla Iskry ewidentnego karnego w 20 minucie i się cieszy . Tu nie ma żadnego znaczenia czy grają gwizdy czy nie . Gwiazdy to masz na niebie a nie w dziesiątej lidze świata, więc się ogarnie co piszesz jak nie masz pojecia to lepiej nic nie pisz . Chciałbym Ciebie zobaczyć w takiej sytuacji jak Ciebie by kręcili… Czytaj więcej »

zawodnik dobronia
7 dni temu

Wynik na boisku 2:1 to rzeczywiście efekt naszej słabej postawy, bijemy się w pierś. Przy normalnym sędziowaniu kończymy mecz w 11 a szopka to efekt złośliwości i ułomości sędziego

Jan
7 dni temu

Kamilek jesteś tak słaby że nikt Ci za granie nie zapłaci, piłkarzyki z Dobronia Twój zespolik już sprali czy dopiero to zrobią ? 🙂

7 dni temu

Hahah to moze dać szanse piłkarzom gry w wyższej lidze>? czemu nie grają? przecież piłkarze są najlepsi.. Pewnie kluby ze szczebla centralnego chcieli by cały skład tylko piłkarze nie chcą iść, bo wolą robić kariery w A klasie