AKTUALNOŚCI
Marcin Broniszewski: Jeden punkt cieszy

Widzew zremisował z Radomiakiem Radom 1:1 (0:1) w piątkowym spotkaniu 18. kolejki I ligi. Dla drużyny prowadzonej z konieczności przez Marcina Broniszewskiego (na zdjęciu) mecz ułożył się najgorzej jak mógł. Widzew w pierwszej połowie stracił bowiem Mateusza Możdżenia i po chwili bramkę na 0:1. Mimo tego w drugiej połowie łodzianie nie odstawali od rywala i doprowadzili do remisu.


tomadex wszystko dla kibica

Spotkanie nie ułożyło się po naszej myśli. Może to slogan, ale wszyscy byliśmy świadkami tego, co się działo. Szybko straciliśmy jednego zawodnika, po chwili straciliśmy też bramkę i musieliśmy przeorganizować grę zespołu. Na szczęście przyniosło to skutek w drugiej połowie, bo strzeliliśmy gola na wagę remisu, a w samej końcówce mogliśmy pokusić się o jeszcze jednego. Byliśmy zaskoczeni, że Radomiak w pierwszej połowie się cofnął i dał nam piłkę. Mieliśmy problemy, aby rozegrać atak pozycyjny, byliśmy statyczni, za mało aktywni. To są rzeczy do poprawy, bo pewnie więcej zespołów będzie grało w ten sposób. Piętnaście minut w przerwie pozwoliło nam przeorganizować naszą grę, podjąć dobre decyzje, a także uzmysłowić sobie, jak będzie wyglądała druga połowa – będziemy biegali za piłką i czekali na jedną okazję, by skontrować oraz pokusić się o bramkę. Jesteśmy zadowoleni, że nam się to udało. Oczywiście byliśmy przygotowani do walki o pełną pulę, ale w takich okolicznościach z tego punktu się cieszymy – powiedział Broniszewski.

Źródło: widzewtomy.net

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments