AKTUALNOŚCI
Trenerski dwugłos po Derbach Łodzi

Podziałem punktów zakończyły się niedzielne 67. Derby Łodzi. Widzew zremisował 2:2 (1:2) z ŁKS. Zarówno Janusz Niedźwiedź (Widzew) jak i Kibu Vicuna (ŁKS) przyznali, że po spotkaniu czują niedosyt. Chcieli bowiem wywalczyć komplet punktów. Poniżej wypowiedzi obu szkoleniowców z pomeczowej konferencji prasowej.

GKS Bełchatów

Janusz Niedźwiedź: Pierwsze słowo, które rzuca mi się na usta, to niedosyt. Bardzo chcieliśmy wygrać i zrobiliśmy bardzo dużo, żeby tak się stało, niestety tylko zremisowaliśmy. Trzeba natomiast docenić, że potrafiliśmy podnieść się ze stanu 0:2 i wyciągnąć to na 2:2. W drugiej połowie zabrakło nam podkreślenia tego, takiej kropki nad i, dzięki której wszyscy moglibyśmy wyjść szczęśliwi z tego stadionu. Trzeba też podkreślić to, że bramkę zdobył Dejewski, a to jest siedemnasty zawodnik, któremu to się udało. To jest największą siłą naszego Widzewa. Musimy docenić trud włożony przez piłkarzy w ten mecz. Jutro chwilę odpoczywamy, a od wtorku zabieramy się do pracy, ponieważ za chwilę jedziemy na Resovię i tam też trzeba się będzie mocno napocić.

Kibu Vicuna: Szkoda, że nie wygraliśmy tego meczu, ponieważ moim zdaniem byliśmy dzisiaj lepsi. Mieliśmy więcej sytuacji, oddaliśmy więcej strzałów celnych – było osiem do dwóch. Żałuję, że straciliśmy dwa gole po stałych fragmentach gry, ponieważ mocno nad nimi pracowaliśmy i zazwyczaj jesteśmy solidni w tym elemencie. Widzew oddał dwa strzały i zdobył dwie bramki. Przyjechaliśmy tu po trzy punkty, wracamy z jednym – musimy to zaakceptować. Przed nami mecz z Górnikiem Polkowice, który chcemy wygrać, wcześniej zmierzymy się też z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski –  i tu także chcemy awansować do kolejnej rundy.

Źródło: widzewtomy.net

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments