AKTUALNOŚCI
Łodzianie podbili holenderskie Almelo

Łódzkie drużyny walking futbolowe podbiły Almelo. Panowie z Rosomaka 55+ obronili tytuł sprzed roku, a panie ze Stars Paturcy i Stars Wonder Woman zajęły dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji kobiet w wieku 40+. W rozgrywanej na dwunastu boiskach, szóstej edycji Almelo City Cup, wzięła udział rekordowa liczba 48 zespołów z ośmiu krajów. 

Komplet treningowy keeza

Wśród konkurentów polskich drużyn nie zabrakło uznanych firm, jak choćby: Werder Brema, Bayer Leverkusen, VfL Wolfsburg, Arminia Bielefeld, Feyenoord Rotterdam czy FC Utrecht. Po turnieju organizatorzy zgodnie podkreślali, że polskie drużyny królowały nie tylko na boiskach ale i na trybunach oraz na parkietach podczas wieczornego after party. – Ten turniej zawsze był przykładem wyjątkowej wspólnoty i przyjaźni między narodami. W tym roku te idee nabrały jeszcze większego znaczenia. To wspaniała rzecz widzieć aktywnych, uśmiechniętych i szczęśliwych ludzi w wieku 40+, 50+, 60+ czy nawet 70+ – mówił Arjen Gerritsen, burmistrz Almelo.

Czas na podsumowanie sportowych dokonań polskich zespołów. A jeśli chodzi o zwycięstwa, punkty, bramki, to jest się czym pochwalić.

Drużyna Rosomaków obroniła tytuł sprzed roku.

Rosomak Łódź (55+) – Ta ekipa wyrobiła sobie dobrą markę już rok temu, gdy sensacyjnie wygrała Almelo City Cup 2021. Tym razem rywale okazali się jeszcze silniejsi, ale waleczni i ambitni panowie z Rosomaka, znów dotarli do finału. Rozgrywki grupowe, to był klasyczny spacerek. 2:0 z Werderem Brema, 8:1 z francuskim Walking Foot Vias (sześć goli Wojciecha Włodarczyka!!!), 3:0 z angielskim Grimsby Mariners i pierwsze miejsce w grupie. W drugim dniu turnieju nie było już tak łatwo. Bardzo zacięty przebieg miał zwłaszcza mecz z FC Catalans. Francuska ekipa w rozgrywkach grupowych wyeliminowała, między innymi, Feyenoord Rotterdam. Łodzianie przez większą część meczu przegrywali (0:1, potem 1:2) ale w ostatniej sekundzie wyrównującego gola strzelił Dariusz Żmijewski i spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Potem przyszło zwycięstwo 2:0 z silnym VFL Wolfsburg, remis 1:1 z Spvg Steinhagen (powtórka z ubiegłorocznego finału) i Rosomaki mogli szykować się do meczu o pierwsze miejsce, w którym zagrali z holenderskim Vitesse ’63. Po emocjonującym i wyrównanym meczu łodzianie wygrali 1:0, a jedynego gola zdobył Wojciech Włodarczyk (10 goli w całym turnieju). – Podobno nic dwa razy się nie zdarza. W naszym przypadku się zdarzyło – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego kapitan Rosomaków Andrzej Głowacki.
Skład: Andrzej Głowacki, Wojciech Włodarczyk, Jarosław Sobieraj, Jacek Hummel, Marek Światłowski, Jarosław Paradowski, Dariusz Żmijewski, Marian Ciniecki, Paweł Lewandowski

DejaVu Łódź (55+) – debiutująca ekipa DejaVu, przed turniejem wydawała się bardzo silna. Łodzianie świetnie rozpoczęli. W pierwszym meczu spokojnie prowadzili z holenderskim AGOVV 2:0 i… nagle coś się zacięło. 2:1, 2:2, gol dla rywali w końcówce i porażka 2:3 w meczu otwarcia, całkowicie wybiły z rytmu naszą drużynę. W drugim spotkaniu porażka z belgijskimi niedźwiedziami Walking Bears Tienen 1:3 i stało się jasne, że na wyjście z grupy nie ma co liczyć. Zwycięstwo 11:0 z SSV Sung w ostatnim meczu grupowym, to tylko potwierdzenie, że potencjał DejaVu był dużo większy.
Skład: Janusz Młynarczyk, Jan Anielak, Krzysztof Cieślik, Dariusz Kapelak, Sławomir Dąbrowski, Zbigniew Żabnicki, Zdzisław Kałużyński

Stars Paturcy Łódź (40+) – od pierwszej do ostatniej minuty turnieju widać było, że faworyt do zwycięstwa jest tylko jeden. Nasze panie, które od dwóch lat trenują regularnie nawet dwa razy w tygodniu, demolowały kolejne rywalki z Holandii, Francji i Litwy. 7:0 z Gold Stars Heracles, 3:1 z WF Steenwijk, 4:0 Nona2Maluku, 7:0 FC Suduvos Mociutes. Finał to wewnętrzna sprawa polskich drużyn. Stars Paturcy – Stars Wonder Woman 3:0 i obie szczęśliwe ekipy z Polski mogły odbierać puchary i medale.
Skład: Agata Białek, Agnieszka Wierzyńska, Agnieszka Ciniecka, Marzena Mikołajczyk, Ewelina Chmielewska, Anna Pośpiech, Alicja Cichońska, Monika Fudała, Joanna Stachurska

Stars Wonder Women (40+) – w przypadku kobiet o wieku raczej się nie wspomina, ale w walking futbolu ta zasada nie obowiązuje. Zespół złożony głównie z pań 50+ (a także 60+!!!) zaprezentował się świetnie. 2:0 z Nona2 Maluku, 5:0 z Gold Stars 2 Heracles, 1:0 z Walking Foot Vias, 2:1 z WF Steenwijk. W finale porażka ze Stars Paturcy 0:3. Brawa dla trenerki Ewy Szmitki i jej asystentki Victorii Grendy.
Skład: Ewa Szmitka, Ewa Bykowska, Bożena Kliś, Magdalena Błażałek, Wanda Stachoń, Viola Florczak, Marzanna Mazerant Gortat, Elżbieta Kapelak, Katarzyna Orłowska, Edyta Paradowska

– Szósta edycja Almelo City Cup za nami. Największy turniej walking futbolu w Europie, to wielkie święto dla wszystkich uczestników. Jestem dumny z wszystkich ekip. Pokazaliśmy wszystkim, że potrafimy być uśmiechnięci, pozytywnie nastawieni do życia. Myślę, że byliśmy doskonałymi ambasadorami Polski i naszego miasta Łodzi. Chcemy grać w walking futbol jak najdłużej – powiedział po turnieju Jarosław Paradowski (Walking Futbol Polska). – Wielkie dzięki należą się także koordynatorowi polskich ekip, byłemu reprezentantowi Polski – Tomaszowi Cebuli. Były zawodnik ŁKS wzorowo wywiązał się ze swej roli, a swym spokojem i opanowaniem bardzo pomagał łódzkim drużynom – dodał Paradowski.

Źródło: Informacja Prasowa

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments