AKTUALNOŚCI
Zelów remisuje z Siedlcami

Mimo zawirowań finansowych w klubie piłkarze Włókniarza Zelów walczą bardzo ambitnie. W meczu 22. kolejki III ligi (grupa łódzko-mazowiecka) zremisowali z pretendentem do awansu Pogonią Siedlce 2:2. Zelowianie dwukrotnie musieli gonić wynik. Goście bowiem prowadzili 1:0 i 2:1.


tomadex wszystko dla kibica

Zelowianie wyszli na ten mecz ze zbyt dużym respektem dla przeciwnika, praktycznie nie potrafili wymienić trzech celnych podań. Przez niemal całą pierwszą odsłonę to goście prowadzili grę i dyktowali tempo spotkania. Pierwsze zagrożenie pod bramką zelowskiego golkipera oglądaliśmy w 3 minucie. Kosmalski dostał prostopadłą piłkę od grającego trenera Grzegorza Wędzyńskiego jednak Wiśniewski zdołał ubiec napastnika gości i złapał piłkę tuż przy linii pola karnego. Pięć minut później ponownie Kosmalski w akcji, tym razem egzekwował rzut wolny z 25 metrów lecz Wiśniewski był na posterunku. Zelowski bramkarz skapitulował w 9 minucie, a do własnej bramki trafił Michał Stasiak.  W 17 minucie ponownie było gorąco w polu karnym zelowian, po rzucie rożnym groźnie główkował Komosa jednak Wiśniewski zdołał przenieść piłkę nad poprzeczkę. Zdecydowanie najgroźniejszym zawodnikiem gości był Kosmalski i to właśnie on w 24 minucie sprawił nie lada problem Pawłowi Wiśniewskiemu strzałem z dystansu lecz i tym razem bramkarz stanął na wysokości zadania i sparował piłkę na rzut rożny. Włókniarz w tej części nie stworzył praktycznie żadnej akcji z gry, jedyne zagrożenie pod bramką Pogoni było po stałych fragmentach gry. W 35 min. dobrej centry nie wykorzystał Dymek, który nie trafił głową w piłkę. W 44 min. Piotr Gląba chyba chciał dośrodkować ale wyszedł z tego strzał i bramkarz gości był zmuszony wybić futbolówkę na róg. Mimo słabej postawy w tej części zelowianie zdołali wyrównać za sprawą Dawida Pałyski. W 45 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła do popularnego „Pałki” i ten z bliska posłał piłkę głową do siatki.

Druga odsłona wyglądała zgoła odmiennie. Szkoleniowiec przyjezdnych w przerwie wymienił aż 3 zawodników i wydawało się, że siedlczanie ruszą mocno do przodu a tymczasem to Włókniarz prezentował się lepiej. Od początku przejął inicjatywę i konstruował groźne akcje. W 46 min. Gląba posłał piłkę wzdłuż bramki Kozaczyńskiego ale żaden z zelowian nie przeciął podania. Na kolejną groźną sytuację musieliśmy czekać do 60 minuty. Gląba zdecydował się na indywidualną akcję, ograł trzech defensorów jednak ostatecznie nie zdołał oddać strzału. Chwilę później mocno z dystansu uderzył Krzysztof Kukulski, ale golkiper gości zdołał obronić jego uderzenie. W 68 minucie miejscowi kibice zamarli. Pierwsza groźna akcja Pogoni w drugiej połowie zakończyła się golem. Do piłki zagranej z głębi pola wyskoczył Kołuda jednak nie sięgnął jej, a z kolei Wiśniewskiego uprzedził dynamiczny Kosmalski. Przelobował bramkarza i głową z bliska wpakował piłkę do siatki. ZKS ponownie musiał gonić wynik i ponownie zdołał wyrównać po stałym fragmencie. W 73 minucie z bocznego sektora boiska rzut wolny wykonywał Kukulski, posłał mocną piłkę w światło bramki, żaden z piłkarzy nie zdołał jej dotknąć. Piłka jeszcze skozłowała tuż przed bramką i wpadła do siatki. Przez ostatni kwadrans Włókniarz pilnował wyniku i nie zapędzał się pod bramkę rywala, z kolei siedlczanie nie mieli sposobu na przedostanie się pod pole karne, choć w doliczonym czasie gry z 17 metrów groźnie strzelił Rodak.

Włókniarz Zelów – Pogoń Siedlce 2:2 (1:1)
Bramki dla Włókniarza: Pałyska 45, Kukulski 73.
Włókniarz: Wiśniewski- Lipiński, Pałyska, Stasiak, Kołuda – Michalak, Dymek, Kukulski, Obi Uche (87′ Karoń) – Piotrowski (71′ Sysio), Gląba (83′ Berensztajn).

Źródło: zkswlokniarz.pl

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments