AKTUALNOŚCI
Trenerzy po meczu w Poznaniu

Wysoką, wyjazdową porażką ŁKS z Lechem Poznań 0:4 zakończyło się spotkanie 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Na pomeczowej konferencji prasowej zadowolony był tylko Jose Maria Bakero. Ryszard Tarasiewicz przyznał, że jego zespół był wyraźnie słabszy.

Jose Maria Bakero (trener Lecha): Po tym bardzo trudnym tygodniu jestem zadowolony przede wszystkim z wyniku. Pierwsze minuty w naszym wykonaniu były trochę niepewne, ale od momentu strzelenia pierwszej bramki graliśmy już poważnie. W drugiej połowie ŁKS sprawiał wrażenie jakby nie chciał stracić więcej goli. Z naszej gry po przerwie nie jestem do końca zadowolony, bo można się po drużynie spodziewać się znacznie więcej. W przerwie powiedziałem zawodnikom, żeby wyszli na boisko, tak jakby było 0:0, ale niestety, jak się prowadzi 4:0, to czasami trudno więcej wykrzesać. Jestem zadowolony z gry Sergieja Kriwca, który ostatnio nie zaliczył najlepszych meczów i cieszę się, że wreszcie odblokował się Rudniew. Ale co ważne, gole strzelali również pomocnicy, bo jak wcześniej mówiłem, nie jest to tylko domena napastników.

Ryszard Tarasiewicz (trener ŁKS): Mimo nie najlepszej postawy Lecha w ostatnich meczach, wiedziałem, że będzie to trudny mecz. W pierwszej połowie ułatwiliśmy zadanie Lechowi – nie tak zakładaliśmy sobie nasze zachowanie na boisku. Proste straty w środku pola, złe przyjęcie, co pozwalało przeciwnikowi odebrać piłkę i po chwili pięciu-sześciu zawodników Lecha było już na naszej połowie. W efekcie taka gra i ilość błędów zakończyła się dla nas tragedią. W drugiej połowie zagraliśmy bardziej konsekwentnie, bliżej rywala, byliśmy bardziej agresywni. Niestety, nikt nie ma wehikułu czasu i nie można cofnąć tej fatalnej pierwszej połowy. Nie ma co ukrywać, że Lech jest lepszym zespołem od ŁKS. Nas w tej chwili czeka trudna walka o pozostanie w ekstraklasie i chcemy to uczynić jak najszybciej.

Źródło: wp.pl

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments