AKTUALNOŚCI
Sędzia nie zna się na zegarku?

Fatalny błąd popełnił arbiter podczas spotkania 17. kolejki III grupy łódzkiej klasy B pomiędzy rezerwami Kotana Ozorków a Kanarkami Małachowice. Sędzia Mateusz Jarnutowski ze względu na własną pomyłkę zakończył zawody w 82. minucie.

Arbiter w 82. minucie odgwizdał koniec meczu przy stanie 4:3 dla gospodarzy. Kotan prowadził 3:0, ale pojedynek się wyrównał i goście zdołali nawiązać kontakt bramkowy. Kanarki miały szanse doprowadzić do remisu, ale Mateusz Jarnutowski odgwizdał koniec zawodów i zaprosił obie drużyny do szatni. Podczas konsultacji z arbitrami liniowymi okazało się, że do końca regulaminowego czasu gry pozostało jeszcze osiem minut!

Goście chcieli dokończyć spotkanie, ale arbiter nie zezwolił na to informując, że Kanarki mogą składać pismo do ŁZPN o odwołaniu decyzji sędziego.

Według przepisów obowiązkiem sędziego jest dogranie meczu do końca bez względu na czas jaki pozostał. Nawet jeśli chodzi o minutę czy dwie – informuje Adam Kaźmierczak, wiceprezes ŁZPN.

Sprawą z całą pewnością zajmie się na najbliższym posiedzeniu Wydział Gier i Ewidencji Łódzkiego Związku Piłki Nożnej.

Subskrybuj
Powiadom o

6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
nie czepiam sie
11 lat temu

jest nowy przepis odnosnie odleglosci stalych przeszkod od lini bramkowej- 5 m. A poza tym to sedzia tez musi sie gdzies nauczyc sedziowac wiec sedziuje b klase a nie wyzej. kazdy kto mysli ze z piatki jest spalony niech lepiej odpusci komentarz…