AKTUALNOŚCI
Pierwsza wiosenna wygrana Omegi

Po trzech dość pechowych spotkaniach, w których Omega Kleszczów traciła w końcówkach punkty, zespół Jacka Berensztajna wreszcie wygrał. Po raz drugi w tym sezonie okazał się lepszy od Polonii Piotrków, wygrywając 3:0 (1:0) w meczu 23. kolejki IV ligi łódzkiej. Dla piotrkowskiej drużyny to pierwsza wiosenna porażka i pierwsze stracone w rundzie rewanżowej bramki.

Od pierwszych minut kleszczowski zespół zaatakował bramkę Kamila Bruchajzera. Już w 2. minucie mogło być 1:0, ale golkiper Polonii popisał się wyborną interwencją. Później mecz się wyrównał, a Polonia zaczęła coraz częściej gościć pod bramką Pawła Wiśniewskiego. W 33. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał jednak kapitan Omegi Paweł Kowalski i gospodarze objęli prowadzenie. Kleszczowianie mogli do przerwy prowadzić wyżej, ale rzutu karnego nie wykorzystał Krzysztof Kowalski.

Doświadczony snajper gospodarzy zrehabilitował się jednak w 66. minucie kiedy wykazał się zimną krwią w podbramkowym zamieszaniu. Wcześniej Polonia miała swoje sytuacje, ale znakomicie między słupkami spisywał się Paweł Wiśniewski. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry wynik na 3:0 ustalił rezerwowy Maciej Stańczyk, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Omegi.

Omega Kleszczów – Polonia Piotrków 3:0 (1:0)
Bramki: Paweł Kowalski 33, Krzysztof Kowalski 66, Maciej Stańczyk 90

Omega: Wiśniewski – Bąkowicz (68′ Łudczak), Kowalik, Zieliński ż, Roczek (90′ Lipertowicz) – Pieniążek (90′ Smuga), Paweł Kowalski ż (90′ Ociepa), Bociek, Tomesz (88′ Niedbała), Michalak ż – Krzysztof Kowalski (80′ Stańczyk ż)

Polonia: Bruchajzer – Piotrowski (70′ Modranka), Wasilewski ż (46′ Bąbol), Porochnicki, Balcerzyk ż – Bruno Jackel, Nowaczyk, Kwaśniczko ż, Raszewski ż, Stolarczyk – Karasiński

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ulubieniec
1 miesiąc temu

Za tydzień mecz przyjaźni w buczku ,znany i lubiany Trener Berek ,przyjedzie odwiedzić ukochany kiedyś klub Orkan Buczek

Uczciwy
1 miesiąc temu

Dzisiaj w meczu Boruta damska ,nie miała nic do powiedzenia i była tylko tłem zjednoczonych ,tylko w drugiej połowie strykow mógł ,kilka bramek strzelić a Pietrasiak ten Ukrainiec nie istnieli, próbowali ale bez głowy ,Baruta słabiutka ,ozycja poniżej połowy tabeli