AKTUALNOŚCI
Stracona wygrana w ostatniej akcji

GKS Bełchatów miał już praktycznie zwycięstwo w kieszeni, ale stracił je w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Jakieś niewiarygodne fatum wisi nad Brunatnymi w obecnym sezonie. Bełchatowianie mogli i powinni wygrać mecz z Wisłą Puławy. Przy stanie 1:0 mieli kapitalną sytuację na zamknięcie meczu. Zemściło się to jednak na nich najgorzej jak mogło.


keeza komplety sportowe

Rundę rewanżową w II lidze bełchatowianie rozpoczęli z nowym trenerem i w sumie trudno się dziwić prezesowi i dyrektorowi sportowemu. Nie chcieli już dawać więcej szans Patrykowi Rachwałowi i zdecydowali o tym, że z Wisłą Puławy Brunatnych poprowadzi Kamil Socha. Nowy szkoleniowiec od razu napotkał na poważne trudności. Kilku piłkarzy miało bowiem kontakt z osobą zakażoną koronawirusem i z konieczności musieli oni zostać odstawieni od składu. Dla przykładu w bramce stanął Leonid Otczenaszenko, a na ławce rezerwowych usiadł Dawid Poghosyan. Z różnych powodów w zespole z Bełchatowa nie mogło zagrać aż dziewięciu zawodników.

Pomimo tego GKS zagrał jedno z lepszych spotkań w ostatnich tygodniach. Nie raził, jak tydzień temu, niedokładnością podań czy nic nie wnoszącymi zagraniami w poprzek i do tyłu. Starał się atakować i w pierwszej połowie miał kilka sytuacji pod bramką Wisły. Swoją przewagę przełożył na zdobycz bramkową w 67. minucie kiedy to dośrodkowanie Marcina Ryszki wykorzystał Michał Graczyk. Trener Kamil Socha krzyczał do swoich podopiecznych, aby zachowali skupienie i koncentrację. I naprawdę przez bardzo długi czas wydawało się, że GKS wyjdzie z tego pojedynku z kompletem punktów. W 90. minucie spotkanie powinien zamknąć Szymon Sołtysiński. W stuprocentowej sytuacji trafił jednak w poprzeczkę. Zemściło się to w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Dogranie Błażeja Cyferta wykorzystał Portugalczyk Carlos Daniel. Chwilę później Robert Marciniak z Krakowa zakończył mecz.

Niedosyt wśród Brunatnych to mało powiedziane. Remisami nie da się bowiem utrzymać II ligi dla Bełchatowa. Pocieszający jednak może być styl jaki zaprezentowali piłkarze GKS. Minął tydzień od pojedynku z Radunią Stężyca, a oblicze bełchatowskiej drużyny zmieniło się zdecydowanie na korzyść.

GKS Bełchatów – Wisła Puławy 1:1 (0:0)
Bramki: Michał Graczyk 67 – Carlos Daniel 90

GKS: Otczenaszenko – Mateusz Gancarczyk, Kunka, Klabnik, Szymorek – Wroński ż (66′ Gabor), Graczyk, Ryszka, Flaszka, Miarka ż (82′ Kempski) – Sołtysiński ż (90′ Dobosz)

 

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments