Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie 25. kolejki PKO Ekstraklasy pomiędzy Arką Gdynia i Widzewem Łódź. Zespół trenera Aleksandara Vukovicia jechał nad Bałtyk po trzy punkty, ale ostatecznie, po stojącym na mizernym poziomie meczu, podzielił się punktami z rywalem, który również broni się przed degradacją. Na dziewięć kolejek przed końcem ligi Widzew nadal zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Wyprzedza tylko Bruk-Bet Termalikę Nieciecza.
W pierwszej połowie spotkania więcej z gry mieli gospodarze, którzy w 26. minucie mogli objąć prowadzenie. Były widzewiak Sebastian Kerk zagrał piłkę do wychowanka GKS Bełchatów Dawida Kocyły. Ten próbował przelobować Bartłomieja Drągowskiego, ale na szczęście nie trafił. Gospodarze domagali się rzutu rożnego gdyż ich zdaniem golkiper Widzewa musnął futbolówkę.
Po zmianie stron lekką przewagę osiągnął Widzew. W 72. minucie Damian Sylwestrzak z Wrocławia podyktował rzut karny dla goście, ale po analizie VAR swoją decyzję zmienił nie dopatrując się, odgwizdanego wcześniej faulu na Marcelu Krajewskim. Chwilę później główkował Mateusz Żyro, ale dobrze interweniował bramkarz Arki Damian Węglarz. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a jedynym pocieszeniem dla widzewiaków jest to, że trener Vukovic zachował miano niepokonanego w roli szkoleniowca czterokrotnych mistrzów Polski.
Arka Gdynia – Widzew Łódź 0:0
Widzew: Drągowski – Krajewski, Żyro, Wiśniewski, Kapuadi, Cheng (81′ Kozlovsky) – Kornvig, Lerager ż, Shehu, Fran Alvarez (81′ Fornalczyk) – Bergier
22 marca (niedziela) o 17:30 Widzew podejmie zajmującego siódme miejsce w tabeli Górnika Zabrze.

