Niespodziewana klęska Unii Skierniewice

To nie będą udane święta Wielkanocne dla kibiców Unii Skierniewice. Po dwóch remisach zespół Kamila Sochy przegrał i to wyraźnie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:4 (1:3) w spotkaniu zamykającym 26. kolejkę II ligi. Do końca rozgrywek jeszcze osiem kolejek i Unia musi wrócić na zwycięski szlak, aby zapewnić sobie bezpośredni awans. Przewaga nad goniącym Unię peletonem, która jeszcze niedawno wydawała być się bezpieczna, znacznie zmalała.

Górale, którzy również mają pierwszoligowe aspiracje, zagrali w Skierniewicach bardzo odważnie i już w 4. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Lucjana Klisiewicza. Kwadrans później było 2:0, a własnego bramkarza pokonał Mateusz Stępień. W 31. minucie Unia przegrywała już 0:3 po trafieniu Marcina Urynowicza. Nadzieję na punkty przywróciło drugie w tym meczu samobójcze trafienie. Tym razem własnego bramkarza pokonał Maksymilian Sitek i do przerwy było 1:3.

W drugiej połowie piłkarski cud się nie wydarzył. Unia nie strzeliła już bramki. Podbeskidzie zaś, za sprawą Dalibora Takaca, cieszyło się z czwartego trafienia, które ustaliło wynik na 4:1 dla przyjezdnych.

Unia Skierniewice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:4 (1:3)
Bramki:
Maksymilian Sitek 39 (sam.) – Lucjan Klisiewicz 4, Mateusz Stępień 21 (sam.), Marcin Urynowicz 31, Dalibor Takac 63

Unia: Murawski – Mierzwa (81′ Kamiński), Woliński, Stępień, Straus – Szmyd (72′ Turek), Toporkiewicz (81′ Kozdryk), Makuch (72′ Kosior), Ławrynowicz (57′ Czarnecki), Gąska ż – Bida

0 0 Głosów
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Udostępnij wpis:

Powiązane posty

0
Zostaw komentarz.x