Hitowy mecz 24. kolejki IV ligi rozegrano w środowe popołudnie na boisku przy ulicy Milionowej 12 w Łodzi. Miejscowy AKS SMS trenera Marcina Maćkowiaka, zajmujący drugie miejsce w tabeli, podejmował trzeci zespół rankingu GKS Orkan Buczek, za wyniki którego odpowiada Marcin Węglewski. Obie ekipy dzieliły przed tym pojedynkiem dwa punkty. Po ostatnim gwizdku sędziego powodów do radości nie mieli ani jedni, ani drudzy, bo mecz zakończył się podziałem punktów.
Pierwsza połowa tego pojedynku była wyrównana, ale do szatni z prowadzeniem 1:0 schodzili przyjezdni, bowiem Łukasz Rakowski zmusił do kapitulacji Jakuba Wiklaka, bramkarza łodzian. Więcej goli w pierwszych 45 minutach kibice nie oglądali.
Ci, którzy spodziewali się po przerwie szturmu gospodarzy na bramkę GKS Orkana i gola na 1:1 zawiedli się. Bramkę wprawdzie zobaczyli, ale dla przyjezdnych, a jej autorem był Oskar Kacperski. Łodzianie się jednak nie poddali i w 68 minucie Dawid Gliszczyński, który wszedł na boisko kilkanaście minut wcześniej, pokonał Marcela Matusiaka. Teraz dopiero mecz nabrał rumieńców, bo AKS SMS postawił wszystko na jedną kartę, dążąc do strzelenia wyrównującego gola. Od 89 minuty łodzianie grali w osłabieniu bo znakomicie prowadzący zawody sędzia szczebla centralnego Paweł Pskit ukarał czerwoną kartką (druga żółta) Adama Paliwodę. Mimo wszystko chwilę później Jakub Cieślicki zdobył bramkę na wagę remisu. To już jego 15 bramka w tym sezonie.
W najbliższą sobotę (18 lutego) łodzian czeka wyjazdowy mecz w Byczynie z Termami Poddębice. Początek pojedynku o godzinie 15:00. GKS Orkan podejmuje dzień później, na swoim boisku, Sokoła Aleksandrów. Mecz rozpocznie się o godzinie 16:00.
AKS SMS Łódź – GKS Orkan Buczek 2:2 (0:1)
Bramki: Dawid Gliszczyński 65, Jakub Cieślicki 90 – Łukasz Rakowski 24, Oskar Kacperski 51
AKS SMS: Wiklak – Pinkowski (46′ Karmazyn), Paliwoda, Sianos (68′ Majewski), Owsiński (68′ Prokop) – Karpiński (54′ Cieślicki), Janiszewski, Hasa, Borcuch – Czkalski (47′ Papis), Kacper Maćkowiak (54′ Gliszczyński).
GKS Orkan: Matusiak – Górecki, Jarosław Trzeboński, Kowalski, Kacperski (68′ Sadziński) – Magdziarz, Kubiak, Niciak, Rakowski (52′ Misztalski), Bociek (79′ Staniucha) – Lewandowski.
Zdjęcie: AKS SMS Łódź


Kurła Andrzej z Hajczyn dobrze przygotował ekipę
Moglimy wygrać, ale trochę kondycyjnie my siedli. Mizera nie będzie jadł mizerii z łogórków i z Sokołem wyjdzie na skrzydełku. Masztalski tyż da radę, w niedzielę znów Hajczyny będą pijane
ale najbliższe mecze z Sokołem i Pelikanem – musisz specjalne tajne zgrupowanie zarządzić i ustalić tajną taktykę co by te ptaki Wam nie odleciały do swoich gniazd z punktami
Andrzej w Zelowie po odejściu z Orkana ,też z ciebie zrezygnowali i teraz robisz za błazna z hajczyn
Przecie ja nigdy w Zylowie nie grołem, a fe! Ja tylko wierny jestem buczkoskiej piłce. Na niedzielę mamy już stopiony szmalec z prosincia. Będzie tyż świeża kaszanka