Podziałem punktów 2:2 (0:1) zakończyło się spotkanie 32. kolejki I ligi pomiędzy Śląskiem Wrocław i ŁKS Łódź. Tym samym gospodarze nie mogą jeszcze świętować bezpośredniego awansu. Dla łodzian wywalczony punkt może okazać się kluczowy w zapewnieniu sobie gry w barażach o PKO Ekstraklasę. 18 maja (poniedziałek) zespół Grzegorza Szoki zagra kolejny wyjazd, a rywalem będzie dziesiąta w tabeli Puszcza Niepołomice.
ŁKS może czuć niedosyt. Prowadził bowiem na boisku wicelidera 2:0. Tuż przed przerwą wynik spotkania otworzył Fabian Piasecki, a kwadrans po wznowieniu gry własnego bramkarza pokonał Jehor Macenko. 120 sekund później było jednak 1:2. Odbitą przez Łukasza Bombę piłkę skierował do bramki Krzysztof Kurowski. Śląsk poszedł za ciosem i doprowadził do wyrównania. Tym razem do właściwej już bramki trafił Macenko. W końcówce obie drużyny miały jeszcze swoje okazje, ale wynik 2:2 już nie uległ zmianie.
Śląsk Wrocław – ŁKS Łódź 2:2 (0:1)
Bramki: Krzysztof Kurowski 63, Jehor Macenko 68 – Fabian Piasecki 42, Jehor Macenko 61 (sam.)
ŁKS: Bomba – Loffelsend, Rudol, Craciun, Fałowski ż – Norlin (82′ Krykun), Hinokio ż, Wysokiński, Wojciechowski (71′ Lewandowski) – Arasa (89′ Młynarczyk), Piasecki (82′ Ernst).
Zdjęcie: ŁKS Łódź/Artur Kraszewski

