ŁKS nie zagra w finale barażów o PKO Ekstraklasę. Przegrał dramatyczną walkę w półfinale z Chrobrym Głogów i w przyszłym sezonie nadal występował będzie w I lidze. Bardzo rozczarowany był szkoleniowiec ŁKS Łódź Grzegorz Szoka (na zdjęciu). Przyznał, że nie wszyscy jego zawodnicy udźwignęli ciężar tego spotkania. Poniżej jego pomeczowa wypowiedź.
– Mam w głowie teraz bardzo dużo myśli i ogromne rozczarowanie. Gratuluję gospodarzom. Jestem zdania, że po prostu nie zasłużyliśmy na ten awans, mimo że dwa razy mieliśmy wszystko w swoich rękach. Nie wszyscy w moim zespole udźwignęli ciężar tego spotkania. Kilka osób można jednak pochwalić. Na pewno muszę wyróżnić Sebastiana Rudola i Łukasza Bombę, który nas utrzymał przy życiu w drugiej połowie. Ogromna szkoda, bo bardzo dużo zrobiliśmy, odkąd jestem trenerem ŁKS-u, ale takie mecze jak ten, trzeba umieć wygrać, a to nam się nie udało. Nie graliśmy na sto procent swojego potencjału, biorąc pod uwagę, jak dużo zbudowaliśmy w ostatnich meczach. W Głogowie od pierwszych minut było widać, że ten układ nerwowy jest przeciążony. Byliśmy spóźnieni w pressingu, łatwo traciliśmy piłkę – powiedział Szoka.

