Sokół Aleksandrów już na półfinale dwustopniowych barażów zakończył swoje marzenia o powrocie na trzecioligowe boiska. Zespół Radosława Kożlika przegrał na własnym stadionie z Mazovią Mińsk Mazowiecki aż 0:4 (0:3) w pojedynku wicemistrzów grup łódzkiej i mazowieckiej IV ligi. Przewaga gości nie podlegała żadnej dyskusji i to pokazuje o ile obecnie silniejsza jest IV liga mazowiecka.
Mazovia, dopingowana przez około 100 kibiców, zdominowała podopiecznych trenera Radosława Koźlika od pierwszych minut. W 25 minucie Oskar Siwkowski pewnym strzałem pokonał bramkarza Sokoła Miłosza Rogalewicza. Pięć minut później było 2:0 dla gości, po golu Mateusza Różańskiego. W 45 minucie było właściwie po meczu, bo Patryk Zych po raz trzeci wpakował piłkę do siatki Sokoła.
Druga połowa rozpoczęła się dla gospodarzy meczu obiecująco, bo w 52 minucie czerwoną kartką upomniany został Oskar Siwkowski. Nie wpłynęło to jakoś znacząco na Sokoła, który nie wierzył już w odwrócenie losów tego pojedynku. Aleksandrowianie zupełnie nie mieli pomysłu na sforsowanie poprawnie grającej obrony Mazovii, która zwolniła tempo gry. W doliczonym czasie gry przyjezdni pokazowo skontrowali i Maciej Jankowski ustalił wynik meczu na 4:0.
Sokół Aleksandrów – Mazovia Mińsk Mazowiecki 0:4 (0:3)
Bramki: Oskar Siwkowski 25, Mateusz Różański 30, Patryk Zych 45, Maciej Jankowski 90
Sokół: Rogalewicz – Siuda, Podmajstrzy, Makowski (71′ Walada), Kania (76′ Gałązka) – Wolinowski, Pawlikowski, Chmielewski, Rzepa – Pawlak, Zieliński.
Zdjęcie: Mazovia Rawa Mazowiecka


nikt nie chciał grać tych baraży z 4 łódzkiej to wsadzili Sokół na minę a tam zderzenie z rzeczywistością.rok temu RKS też dostał.to pokazuje jaka jest słabiutka 4 łódzka.tylko pzpn niech zmieni te pary bo non stop te same regiony grają ze sobą.
Proźba do trenerów Sokoła ./ W szukaniu nowych zawodników weźcie z 3 wyższych bo dziś gracze Mazovii przewyższali o kilka centrymetrów. Sokoł to karakany