Piotr Kaczmarek został czasowo oddelegowany przez Radę Nadzorczą GKS Bełchatów do czasowego pełnienia obowiązków Prezesa Zarządu, Będzie on kierował klubem do czasu zakończenia postępowania kwalifikacyjnego i powołania nowego szefa spółki. W piątek (10 lipca) ukazał się Komunikat Rady Nadzorczej, w którym czytamy także o konkursie na nowego prezesa.
Czasu na złożenie ofert nie zostało dużo. Postępowanie kwalifikacyjne zostanie bowiem zamknięte 17 lipca o 14:00. Przypomnijmy, że kilka dni temu rezygnację z pełnionej funkcji złożył Jakub Rzeszowski, który kierował bełchatowskim klubem od lutego 2025 roku.


Ja widzę jednego słusznego kandydata, który o piłce wie wszystko. To Andrzej z Hajczyn.
Świetny pomysł , może nawet fuzja obu klubów , nazwa już jest GKS Buczek
Postać nietuzinkowa kopalnia wiedzy , motywator i zaopatrzeniowiec, nie wiem czy Bełchatów na Pana Andrzeja zasługuje
Andrzej jest wieloletnim kibicem, dobrym człowiekiem i sponsorem naszego Buczka
Tego zboczenca z hajczyn ,to tylko krzywka to jest zawodnik pochodzący z Bełchatowa i mści się na Buczku bo z niego zrezygnowali i dobrze, bo on nadaje się nie do gry a do wariatkowa ,za Chwile będzie wiadomo kto to
Andrzeja to ty szanuj. Gdyby nie on, to o Buczku słyszeliby tylko w Czestkowie albo Brodni. To wspaniały ambasador naszej piłki, dobry kibic i sponsor Buczka
Napewno nie jest sponsorem Buczku a Ty nie jesteś z Buczku ,bo używasz słowa Buczka nie Buczku i sam siebie chwalisz ,bo piszesz raz jako kto inny a drugim razem jako Andrzej z Hajczyn ,,,psychol
Ten Andrzej z hajczyn , to nasz były zawodnik a dalej gra ,oczywiście nie w Buczku ,z Buczku go 3 lata temu spuścili
Popieram! Bełchatów za prezesury Andrzeja z Hajczyn będzie krainą bimbrem, salsesonem i habaninka plynaca
My Belchatow budowali od zera. Gdyby nie mój dziadek odkrył torf bo babce sie zachciało okładów na ciało to by Belchatow byl mniejszy od Radomska i Kleszczowa. Tam same przyjezdne budowali osiedla Binków i Przytorze a o Dolnośląskie nie wspomne. Potem powstał klub KWB Belchatow i to bylo cus. Tera to juz popiół i z klubu i z kopalni.
Ludzie, trzymajta mnie, bo nie wytrzymie! Słucham tych mądrości Andrzeja z Hajczyn i aż mi się kapusta w garach gotuje!
Andrzej tam opowiada o tysiącach z łobory, co to śmierdzą gnojem, a prawda jest taka, że u niego w tej skrytce to same myszy piszczą i puste worki po nawozie leżą! Prawdziwa władza i kapitał w tej gminie są u mnie – w klubowym bufecie w Grzeszynie!
U nas nie ma żadnego udawania i wielkich planów o drugiej lidze. My działamy konkretnie:
Więc ty mi tu, Andrzej, o żadnych „hydration breakach” nie opowiadaj, bo u mnie na bufecie chłopaki mają najlepsze nawodnienie z pianką, po którym noga sama do strzału chodzi.
Grzeszyn pany, a Hajczyny niech wracają do przerzucania gnoju! Kto nie je u Grażyny, ten nie ma siły na 90 minut!