Warta Sieradz po raz drugi w tym sezonie nie potrafiła wygrać na swoim boisku meczu o trzecioligowe punkty. W upalne sobotnie popołudnie podopieczni trenera Marka Przybyła zremisowali z zespołem rezerw Jagiellonii Białystok 2:2 (0:1). Po trzech kolejkach sieradzanie mają na koncie cztery punkty. Nie jest to z pewnością wymarzony bilans dla klubu, który ma walczyć o II ligę.
Warta rozpoczęła mecz z dużym animuszem, przeważała i miała okazję bramkowe. Najlepszą w 15. minucie miał Kacper Drzazga. Po jego potężnym strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Z czasem gra się wyrównała i po jednej z kontr Dawid Polkowski strzelił gola. Goście prowadzili do przerwy 1:0.
W drugiej połowie sieradzanie próbowali atakować, ale to goście trafili do siatki, a konkretnie Adrian Ziarek. Gospodarze nie zamierzali się poddawać, ale jeszcze mocniej przycisnęli rywala. Najpierw piłkę do siatki gości skierował rezerwowy Ołeh Trubnikow, a w 89. minucie do remisu doprowadził Bartłomiej Kręcichwost, który także wszedł na boisko z ławki rezerwowych. Dodajmy, że przyjezdni kończyli mecz w osłabieniu, bo w 87. minucie czerwoną kartką (druga żółta) upomniany został Błażej Rusiłowicz.
Warta Sieradz – Jagiellonia II Białystok 2:2 (0:1)
Bramki: Ołeh Trubnikow 65, Bartłomiej Kręcichwost 89 – Dawid Polkowski 36, Adrian Ziarek 56
Warta: Żyła – Swędrowski, Mielczarek (60′ Bieroński), Sójka (60′ Trubnikov), Piela (73′ Mocny) – Lis, Pietrzak, Ślęzak, Owczarek – Drzazga (46′ Kręcichwost), Bogacz.

