Smutny początek sezonu dla kibiców Świtu Kamieńsk. Ich ulubieńcy, będący beniaminkiem grupy drugiej Klasy Okręgowej, zmierzyli się z MGKS Drzewica i przegrali 2:4 (1:2). Mecz wyjątkowo rozegrano w Gorzędowie, bo plac gry w Kamieńsku, po zamontowaniu systemu nawadniającego, nie nadawał się do gry. Świt wróci na swoje boisko w najbliższą sobotę (22 sierpnia), kiedy to o 17:00 zmierzy się z Lechią II Tomaszów Mazowiecki (17:00). Tego dnia odbierze także puchar za awans do Klasy Okręgowej i voucher na zakup sprzętu sportowego.
Gospodarze od 10 minuty prowadzili po golu Igora Stelmacha 1:0. W 33. minucie do remisu doprowadził Wojciech Ruta, a tuż przed przerwą rzut karny wykorzystał Patryk Wijata i było 2:1 dla gości. Po zmianie stron dwie kolejne bramki zdobyła drużyna z Drzewicy – obie były autorstwa Daniela Stolarczyka. W 57. minucie skutecznie wykonał rzut karny i na 4:1 podwyższył w 84 minucie. W doliczonym czasie gry bramkę dla pokonanych strzelił burmistrz Kamieńska Jarosław Bąkowicz. Był to gol na tzw. otarcie łez.
Świt Kamieńsk – MGKS Drzewica 2:4 (1:2)
Bramki: Igor Stelmach 10, Jarosław Bąkowicz 90 – Wojciech Ruta 33, Patryk Wijata-karny 45, Daniel Stolarczyk 57, 84-karny
Zdjęcie: Świt Kamieńsk

