Podział punktów we Wrocławiu

To był szalony mecz, ze zwrotami akcji i zmienny jak w kalejdoskopie. Widzew prowadził we Wrocławiu ze Śląskiem 2:0 i 3:1, ale nie utrzymał dwubramkowego prowadzenia. Mało tego, grając w osłabieniu od 7. minuty mógł ten pojedynek przegrać. Ostatecznie spotkanie 5. kolejki PKO Ekstraklasy pomiędzy Śląskiem Wrocław i Widzewem Łódź zakończyło się remisem 3:3.

Mecz rozpoczął się dla Widzewa najgorzej jak mógł. Po analizie VAR Przemysław Wiśniewski został bowiem wyrzucony z boiska już w 7. minucie. Mimo tego zespół Aleksandara Vukovicia nadal grał, jakby na boisku nie miał jednego zawodnika mniej. Po kwadransie prowadził 1:0, a na dziewięć minut przed przerwą wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Karola Niemczyckiego pokonali Hiszpanie: Mario Garcia i Fran Alvarez. O wiele więcej emocji przyniosła druga połowa.

Już dwie minuty po zmianie stron Śląsk miał kontakt za sprawą samobójczego trafienia Steve Kapuadiego. Widzew nadal jednak atakował i w 63. minucie odzyskał dwubramkowe prowadzenie. Gola na 3:1 strzelił bowiem Angel Baena. Śląsk nie zamierzał jednak rezygnować. W ostatnim kwadransie zepchnął osłabiony Widzew do defensywy. W 78. minucie nowego kapitana drużyny Bartłomieja Drągowskiego pokonał Przemysław Banaszak. Chwilę później sędzia, po kolejnej analizie VAR, nie uznał gola Luki Marjanca. W 89. minucie wątpliwości już jednak nie było. Eniss Shabani doprowadził do remisu 3:3. Nerwowa końcówka nie przyniosła już zmiany wyniku.

Śląsk Wrocław – Widzew Łódź 3:3 (0:2)
Bramki:
Steve Kapuadi 47 (sam.), Przemysław Banaszak 78, Eniss Shabani 89 – Mario García 15, Fran Álvarez 36, Ángel Baena 63

Widzew: Drągowski – Krajewski, Wiśniewski cz, Kapuadi, Garcia – Baena (87′ Ricardo Visus), Selahi, Alvarez, Shehu (76′ Kornvig), Fornalczyk (11′ Żyto) – Świderski (46′ Bergier).

Zdjęcie: Bartosz Kudaj

0 0 Głosów
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Udostępnij wpis:

Powiązane posty

0
Zostaw komentarz.x