W późne piątkowe popołudnie rozegrano na stadionie w Kutnie mecz inaugurujący piątą kolejkę IV ligi. Miejscowy KS prowadzony przez trenera Jacka Walczaka zmierzył się z GKS Orkanem Buczek, za wyniki którego odpowiada Marcin Węglewski. Gospodarze przystąpili do tego pojedynku po dwóch z rzędu porażkach w lidze. Goście natomiast są w lidze niepokonani, bo dwa pojedynki wygrali i dwa zremisowali. Piątkowy pojedynek zakończył się bezbramkowym remisem.
W pierwszej połowie częściej przy piłce był GKS Orkan. Miłosz Kapica mógł nawet strzelić gola, ale trafił w słupek. Potem w zamieszaniu pod bramką miejscowych jeden z graczy z Buczku trafił w poprzeczkę.
Po zamianie stron najdogodniejszą okazję na bramkę miał w 85. minucie Bartosz Kopański. Rezerwowy gracz Orkana trafił w słupek. Piłkarskie szczęście nie było tego dnia przy gościach. Po ostatnim gwizdku sędziego miejscowi nie kryli zadowolenia, że zapunktowali po dwóch porażkach. Kutnowianie mają po pięciu kolejkach na koncie cztery punkty, a Orkan dziewięć.
KS Kutno – GKS Orkan Buczek 0:0
KS: Gumola – Syrovatka, Kasperkiewicz, Felczak (70′ Dobko), Telestak – Wielgus, Wrzesiński (88′ Pankowski), Wyderka (90′ Szymański), Błoch, Ścislewski – Kralkowski.
GKS Orkan: Rynkiewicz – Jakubiec, Bociek, Przywara (70′ Jarosław Trzeboński), Misztalski – Mizera, Niciak, Kubiak (74′ Norbert Dregier), Lewandowski, Kapica (80′ Przybylski) – Staniucha (65′ Kopański).
Zdjęcie: KS Kutno


Endriu wyjdz z tej łobory,zmień prawy futbolu bo masz przestarzałe metody
My wszystko dobrze robili. Strzelalimy w słupki i poprzeczki. Od następnego tygodnia będziemy trenować na zardzewiałe bramki, co stoją pod łoborą przy Spółdzielczej. W niedzielę postrzelamy ruskimi fudzbołami z Chrząstawą. Telesfor i Piszczałka zrobią swoje.
Bardzo dobrze wyszkoleni sędziowie,obiektywni, dla obu drużyn ,super klasa ,powinni inni z nich brać przykład