To nie miało prawa się wydarzyć, ale niestety piłkarska rzeczywistość bywa okrutna. W doliczonym czasie gry, przy stanie 2:2, kibice Widzewa najpierw przeżyli chwile niepewności, kiedy po analizie VAR sędziowie orzekli brak rzutu karnego, a później zobaczyli coś, czego zupełnie się nie spodziewali. Bartłomiej Drągowski stracił piłkę w kuriozalnych okolicznościach i trzy punkty pojechały do Poznania. Lech wygrał mecz wieńczący 6. kolejkę PKO Ekstraklasy 3:2 (2:1).
Spotkanie zaczęło się dla Widzewa bardzo źle. Precyzyjnym uderzeniem przy słupku popisał się Antoni Kozubal i mistrz Polski objął prowadzenie 1:0. Kwadrans później było 2:0 dla Lecha. Tym razem Bartłomieja Drągowskiego pokonał Allahyar Sayyadmanesh. Drugą swoją asystę zanotował przy tym golu Patrik Walemark. Widzew nie miał zamiaru się poddawać. W 27. minucie przełamał się Karol Świderski. Premierowy gol reprezentacyjnego napastnika ustalił wynik pierwszej połowy, po której Widzew przegrywał 1:2.
Osiem minut po wznowieniu gry Widzew wyrównał za sprawą Mariusza Fornalczyka, ale duży udział przy tej bramce miał również golkiper Lecha Mateusz Lis. O wyniku zdecydował doliczony czas gry. Najpierw sędziowie długo analizowali sytuację, po której faulowany w polu karnym był Mateusz Żyro. Nie podyktowali jednak jedenastki dopatrując się spalonego. Zemściło się to okrutnie na Widzewie. Marcel Krajewski miał piłkę pod kontrolą, ale niespodziewanie pojawił się Drągowski, który przed własnym polem karnym ją stracił w kuriozalnych okolicznościach. Z prezentu i braku komunikacji skorzystał Luis Palma.
Widzew Łódź – Lech Poznań 2:3 (1:2)
Bramki: Karol Świderski 27, Mariusz Fornalczyk 53 – Antoni Kozubal 6, Allahyar Sayyadmanesh 22, Luis Palma 90
Widzew: Drągowski – Krajewski, Żyro, Kapuadi, Garcia – Baena ż, Selahi, Alvarez (86′ Klukowski), Kornvig (70′ Papanikolaou), Fornalczyk (81′ Biuk) – Świderski (70′ Bergier).
Z sześcioma punktami w sześciu meczach Widzew zajmuje dopiero trzynaste miejsce w tabeli. Nie zdziwimy się jeśli w następnym meczu z Radomiakiem Radom czterokrotnego mistrza Polski poprowadzi nowy szkoleniowiec. Spotkanie 7. kolejki przewidziane jest w Łodzi – 5 września (sobota) o 14:45.
Zdjęcie: Bartosz Kudaj

