Po dwóch remisach w pierwszych spotkaniach nowego sezonu w IV lidze łódzkiej seryjnie zaczął wygrywać GKS Orkan Buczek. Drużyna Marcina Węglewskiego plasuje się już na trzecim miejscu w tabeli mając tyle samo punktów co Polonia Piotrków. GKS pewnie pokonał na wyjeździe ŁKS III Łódź 4:2 (2:1) w meczu 8. kolejki rundy jesiennej.
Prowadzenie dał gościom w 13. minucie Miłosz Kapica, ale chwilę później na 1:1 wyrównał Antoni Arendt. Buczkowianie jeszcze przed przerwą wygrywali 2:1 za sprawą Oskara Przywary. Po zmianie stron nadal przewagę mieli piłkarze z Buczku. W 67. minucie na 3:1 podwyższył Kapica, a w doliczonym czasie gry Bartosza Klimka pokonał doświadczony Norbert Dregier. Na otarcie łez bramkę na 2:4 strzelił Olaf Zuchora, ale to wszystko na co stać było tego dnia młodzież z ŁKS III.
ŁKS III Łódź – GKS Orkan Buczek 2:4 (1:2)
Bramki: Antoni Arendt 19, Olaf Zuchora 90 – Miłosz Kapica 13, 67, Oskar Przywara 23, Norbert Dregier 90
ŁKS III: Klimek – Janutka (65′ Woźniak), Augustyniak, Krzymowski, Zuchora – Robaszek (60′ Zawadzki), Michałowski, Kiełbasiński, Arendt – Klementowski (75′ Lisowski), Miązek
GKS Orkan: Rynkiewicz – Jakubiec, Kowalski, Misztalski, Lewandowski – Mizera, Kubiak, Bociek, Przywara, Kapica (80′ Dregier) – Kopański (70′ Staniucha)


To znów był niezapomniany wieczór i noc. Tańczylimy piłkarską sambę przy zapachach z łobory i przy garnku ze szmalcem z prosincia. Posiedzielimy przy mirabelkówce i zakanszaliśmy kaszanką z Czestkowa. Łogórków nie stawiałem, aby nie waniało w wychodku
Jak można być takim głupim człowiekiem,myśli że to jest śmieszne a to dla czytających ,jest to żenada ,zwykłego czubka
Ale Andrzeja to nie obrażajcie. Gdyby nie on, to byśmy kopali piłkę w Brodni, albo w Maleni. To dobry sponsor, przyjaciel i wieloletni kibic Naszego Buczka
Andrzej i teraz tak jeszcze jeden komnetarz i autentycznie pójdę na policję
Andrzej na festynie w Czestkowie wczoraj siedziales w 1 rzędzie na zdjęciach Cie widac wiec nie kłam, ze tańczyłeś jakas sambę w loborze. Zajadałes w Czestkowie na 110 lecie OSP bigos z grzybkami a pozniej wate cukrową az Ci do nosa sie przykleiła.