Po klęsce w Kleszczowie z Omegą 0:10 Świt Kamieńsk podniósł się w najlepszy możliwy sposób. Zespół Grzegorza Bodnara sprawił ogromną niespodziankę wygrywając w meczu 8. kolejki Decathlon Klasy Okręgowej (grupa II) ze Stalą Niewiadów 4:3 (0:0). Świetny mecz rozegrał zwłaszcza strzelec trzech bramek Bartosz Wieloch.
Beniaminek bardzo szybko zapomniał o rekordowej porażce i przeciwko Stali zagrał zupełnie inny mecz niż w Kleszczowie. Do przerwy kibice nie obejrzeli bramek. Dużo więcej emocji było po przerwie. Wynik otworzył z rzutu karnego Erwin Kołodziejczyk, ale już osiem minut później było 2:1 dla Świtu po dwóch trafieniach Wielocha. Wyrównał Kamil Cyran, ale Świt zadał kolejne dwa ciosy. Hat-tricka skompletował Wieloch, na prowadzenie 4:2 dał Tomasz Bąkowicz, który nie pomylił się z rzutu karnego. Doświadczony Kamil Cyran trafił do bramki po raz drugi, ale to wszystko na co było stać walczącą o IV ligę Stal. Sensacja stała się faktem. Świt z dorobkiem 13 punktów plasuje się na piątym miejscu w tabeli, a Stal jest trzecia mając na koncie 19 punktów.
Świt Kamieńsk – Stal Niewiadów 4:3 (0:0)
Bramki: Bartosz Wieloch 57, 60, 78, Tomasz Bąkowicz 81-karny – Erwin Kołodziejczyk 52-karny, Kamil Cyran 67, 83
Zdjęcie: Świt Kamieńsk

