Lechia Tomaszów Mazowiecki przystępowała do sobotniego meczu na swoim stadionie z beniaminkiem grupy pierwszej III ligi Polonią Lidzbark Warmiński, w dobrych nastrojach. W poprzedniej kolejce tomaszowianie wygrali bowiem na wyjeździe z Olimpią Elbląg 2:1 (1:1) i był to pierwszy triumf po trzech z rzędu porażkach w meczach o punkty. Poloniści tydzień temu zatrzymali z kolei na swoim obiekcie rewelacyjnego lidera tabeli z KTS Weszło remisując 1:1 (0:0). Po ostatnim gwizdku sędziego okazję do radości mieli niespodziewanie przyjezdni, którzy zgarnęli trzy punkty.
Gospodarze przejęli inicjatywę od pierwszych minut pojedynku, ale kibice na gola czekali aż do 34. minuty. Piłkę do bramki przyjezdnych skierował Miłosz Pawlusiński. Była to jedyna bramka w pierwszej połowie.
Nie mający nic do stracenia, ambitnie grający goście wyrównali w 66. minucie, a piłkę do bramki Lechii skierował Mateusz Kuzimski. Ten sam zawodnik wyprowadził Polonię na prowadzenie strzelając nie do obrony w 75. minucie. Była to też jego czwarta w tym sezonie bramka na trzecioligowych boiskach. Wynik meczu, mimo starań Lechii, nie uległ już zmianie.
Dla polonistów było to dopiero drugie w tym sezonie zwycięstwo w III lidze, a mają oni teraz na koncie dziewięć punktów. Lechia, która zapisała na swoim koncie szóstą porażkę, zgromadziła 13 punktów.
Lechia Tomaszów Mazowiecki – Polonia Lidzbark Warmiński 1:2 (1:0)
Bramki: Miłosz Pawlusiński 34 – Marcel Kuzimski 66, 75
Lechia: Awdziewicz – Winkler, Pawlusiński (80′ Bogusławski), Czupryński, Pieńkowski – Chwałowski (63′ Kaproń), Popławski (63′ Zawadzki), Kolasa, Chyb (80′ Kowalczyk) – Racis (63′ Orzechowski), Bogus.
Zdjęcie: Lechia Tomaszów

