GKS Orkan Buczek jest rewelacją czwartoligowego sezonu. Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Węglewskiego nie zaznała dotychczas goryczy porażki – wygrała dziewięć pojedynków, trzy zremisowała i z 30 punktami zajmuje drugie miejsce w tabeli. Drużyna z powiatu łaskiego doszła również do ćwierćfinału Pucharu Polski Etapu Sieradz. Na finiszu rundy jesiennej szkoleniowiec GKS Orkana będzie musiał jednak grać mocno osłabionym składem.
Z powodu urazu pauzuje od niedawna strzelec trzech goli w lidze, napastnik Filip Staniucha. Treningi, wznowił wprawdzie Mikołaj Piszczałka, który leczył ostatnio uraz, ale nadal nie będzie mógł grać w meczach ligowych. Ponadto kontuzjowani są Oskar Kacperski, Bartłomiej Trzeboński oraz Jarosław Trzeboński. Marcin Węglewski został tak naprawdę z jednym nominalnym napastnikiem – Bartoszem Kopańskim.
W środę (14 października) GKS Orkan zagra mecz 1/4 finału Pucharu Polski w Wieluniu z tamtejszym WKS 1957. Początek o godzinie 17:00, a w niedzielę o 13:00 podejmie w meczu ligowym ostatni w tabeli LZS Justynów.


Tylko czekać na komentarz od psychola Andrzejka
znowu o biednym Orkaniku,jakiego oni mają pecha,a inne kluby może mają jeszcze gorzej.Endriu zagra na szpicy
Za dużo bimbru w łoborze
Andrzej z Chajczyn a kogo to interesuje ? Sędziowie pomoga a i Wójt dołoży abyś pisał ci trzeba hehe
Andrzej z Hajczyn ma wyjść w ataku w Wieluniu. Trenuje juz grę na pozycji 9!
My nie mamy żadnych problemów. Z Wieluniem zagra Koszałka, a z Justynami Telesfor. Dziś my jedli marnowane maślaki i łopieńki. Masztalski nazbierał bedek i papirzaków i znów mu wszystko z koszyka my wywalili. Nie nauczy się zbirać grzybów