Lechia Tomaszów awansowała do półfinału Pucharu Polski Etapu Piotrkowskiego eliminując w Bełchatowie miejscowy PGE GiEK GKS. W regulaminowym czasie był remis 1:1, ale w rzutach karnych lepsi okazali się tomaszowianie, wygrywając 4:2. Gospodarze nie strzelili dwóch jedenastek. W słupek trafił Bartosz Chłód, a strzał Dawida Woźniakowskiego obronił Piotr Komar.
Wcześniej nieliczni kibice na GiEKSA Arenie byli świadkami zaciętego spotkania, w którym przewagę miała trzecioligowa Lechia. Tuż przed przerwą goście otworzyli wynik za sprawą Miłosza Pawlusińskiego, który na raty pokonał Szymona Jędrzejczyka. Bramkarz Brunatnych odbił dwa strzały, ale za trzecim razem był bezradny. W drugiej połowie Lechia powinna podwyższyć prowadzenie, ale nie wykorzystała kilku dogodnych sytuacji. Zemściło się to w 81. minucie kiedy strzałem głową do wyrównania doprowadził wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Mateusz Michasiewicz.
Jedenastki lepiej wykonywała Lechia, której piłkarze nie pomylili się ani razu. Piątej serii karnych nie trzeba było już strzelać, a awans tomaszowianom zapewnił Kacper Popławski.
PGE GiEK GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów 1:1 (0:1) – rzuty karne 2:4
Bramki: Mateusz Michasiewicz 81 – Miłosz Pawlusiński 45


Wozniakowski i chlod nie trafili karnych, ale mi jest ich szkoda haha