Zacięła się gra trzecioligowej Lechii Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni trenera Bartosza Grzelaka przegrali w sobotę wyjazdowy mecz 14. kolejki w Mińsku Mazowiecki z tamtejszą Mazovią 1:3 (0:2). Był to czwarty z rzędu ligowy pojedynek tomaszowian bez wygranej. Lechiści maja obecnie zaledwie 14 punktów na koncie i są poważnie zagrożeni przezimowaniem w strefie spadkowej.
Gospodarze już w 10. minucie objęli prowadzenie, a bramkarza Lechii Mateusza Awdziewicza pokonał Rafał Parobczyk. W 26 minucie na 2:0 podwyższył Michał Kobiałka. Tomaszowianie w pierwszej połowie praktycznie nie stworzyli zagrożenia pod bramką miejscowych.
W drugiej połowie gospodarze dalej przeważali i w 72 minucie Adrian Szczutowski podwyższył na 3:0. Już w doliczonym czasie gry Kacper Popławski wykorzystał rzut karny i strzelił dla Lechii honorowego gola.
W najbliższą sobotę (31 października) Lechia zmierzy się na swoim boisku z Wigrami Suwałki, jednym z kandydatów do mistrzostwa grupy pierwszej III ligi. Początek meczu o godzinie 12:00.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1 (2:0)
Bramki: Rafał Parobczyk 10, Michał Kobiałka 26, Adrian Szczutowski 72 – Kacper Popławski 90-karny
Lechia: Awdziewicz – Rosiński, Orzechowski, Pawlusiński (81′ Kaproń), Czupryński (72′ Warczyński) – Pieńkowski, Chwałowski (81′ Wojtaszek), Kolasa, Chyb – Racis (62′ Zawadzki), Bogus (62′ Popławski).
Zdjęcie: Lechia Tomaszów Mazowiecki

