Ligowy Klasyk przy Łazienkowskiej okazał się, zgodnie zresztą z przewidywaniami, brzydkim piłkarsko spotkaniem, w którym obie drużyny za wszelką cenę nie chciały dopuścić do tego, aby stracić bramkę. Gra na bezbramkowy remis zemściła się okrutnie na Widzewie. W siódmej minucie doliczonego czasu gry Legia strzeliła bowiem zwycięskiego gola. Bartłomieja Drągowskiego, po zamieszaniu podbramkowym, pokonał Rafał Adamski.
Ponad 28 tysięcy kibiców obejrzało niezwykle nudny mecz. Niewiele w nim się działo na murawie, a Widzew skupił się przede wszystkim na obronie. W pierwszej połowie jedynym celnym strzałem było obronione przez Drągowskiego niegroźne uderzenie Milety Rajovicia.
Po zmianie stron nadal z boiska wiało nudą. W 71. minucie próbował szczęścia z dystansu Mateusz Żyro, ale Otto Hindrich nie dał się zaskoczyć. Ostatnia akcja meczu przyniosła bramkę Legii. Ogromne zamieszanie w polu karnym wykorzystał wprowadzony na boisko kwadrans przed końcem Rafał Adamski.
Piętnasta porażka Widzewa stała się faktem, a sytuacja w tabeli jest nie do pozazdroszczenia. Drużyna Aleksandara Vukovicia zostanie w strefie spadkowej, a jej strata do bezpiecznego miejsca może się powiększyć. Wszystko zależy bowiem od pozostałych meczów 31. kolejki, które są jeszcze przed nami. 9 maja (sobota) o 14:45 łódzki zespół podejmie Lechię Gdańsk.
Legia Warszawa – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
Bramka: Rafał Adamski 90
Widzew: Drągowski – Carlos Isaac Munoz (82′ Krajewski), Żyro, Wiśniewski, Kapuadi, Kozlovsky – Fran Alvarez ż, Selahi (82′ Baena), Kornvig ż, Fornalczyk (78′ Osman Bukari) – Bergier (90′ Zeqiri).

