Odetchnęli sympatycy PGE GiEK GKS Bełchatów. Ich ulubieńcy po raz pierwszy w rundzie wiosennej wygrali mecz o trzecioligowe punkty. Zwycięstwo 2:1 (1:0) ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki zapewnili sobie w doliczonym czasie gry i to na dodatek po golu z rzutu karnego. Żelaznymi nerwami wykazał się Serhij Napołow.
Brunatni wyszli na prowadzenie w 29. minucie, a piłkę do bramki gości skierował Łukasz Wroński. W 58. minucie było już jednak 1:1. Był to gol samobójczy, zapisany na konto Emila Andruszkiewicza. Kiedy wydawało się, że mecz skończy się podziałem punktów jeden z piłkarzy Świtu dotknął piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Serhij Napołow i pewnym strzałem zapewnił swojej drużynie trzy punkty.
W najbliższą sobotę bełchatowianie zagrają na swoim boisku z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Początek meczu o godzinie 15:00.
PGE GiEK GKS Bełchatów – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:1 (1:0)
Bramki: Łukasz Wroński 29, Serhij Napołow 90-rzut karny – samobójczy 58
GKS: Kucharski – Pytlewski (90′ Dębiński), Bartosiński, Bogacz (57′ Warmuz), Lipp – Kato, Szymorek, Wysiński (67′ Napołow), Wójcik – Popławski, Wroński (67′ Ricardo).
Zdjęcie: PGE GiEK GKS Bełchatów

