W drugim wiosennym meczu grupy pierwszej III ligi PGE GiEK GKS Bełchatów prowadzony przez trenera Mateusza Milczarka ponownie nie zapunktował, mało tego nawet nie strzelił gola. Po inauguracyjnej porażce na swoim stadionie z KS CK Troszyn 0:3, tym razem bełchatowianie ulegli w Książenicach liderowi tabeli Legii II Warszawa 0:2 (0:1). GKS ma na koncie zaledwie 20 punktów i jest poważnie zagrożony spadkiem do IV ligi.
Pierwsza połowa tego pojedynku była raczej wyrównana, ale gola strzelili miejscowi. Tomasza Kucharskiego zmusił do kapitulacji Mateusz Możdżeń, który ma na koncie 262 mecze w Ekstraklasie. W rundzie jesiennej, kiedy Legia II wygrała w Bełchatowie 3:0, wspomniany Możdżeń także zdobył bramkę, tyle, że z rzutu karnego.
W 62. minucie było właściwie po meczu. Legionista Adam Ryczkowski po raz drugi skierował bowiem piłkę do bramki Brunatnych.
Szansę na pierwszego gola wiosną, a co za tym idzie choćby punkt, bełchatowianie będą mieli w najbliższą sobotę (14 marca). Tego bowiem dnia o 15:00 zmierzą się u siebie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki (15:00).
Legia II Warszawa – PGE GiEK GKS Bełchatów 2:0 (1:0)
Bramka: Mateusz Możdżeń 27, Adam Ryczkowski 62
GKS: Kucharski – Sarnik, Warmuz (72′ Lipp), Szymorek, Bogacz – Kato (72′ Błaszczyk), Wójcik, Wysiński (55′ Goncalves), Pytlewski (72′ Kasprzycki)- Popławski (5′ Powroźnik), Wroński.
Zdjęcie: Tomasz Hawrysz/PGE GiEK GKS Bełchatów

