To jeden, jedyny dzień w roku, kiedy o żarty nikt się nie obraża, a my pozwalamy sobie rozbawić naszych czytelników. To już taka nasza tradycja. Wczoraj zamieściliśmy dwie informacje, które dementujemy. Andrzej z Hajczyn nie będzie członkiem sztabu szkoleniowego w GKS Orkanie Buczek. Nie dostał takowej propozycji i nadal będzie prowadził tajne zgrupowania w swojej łoborze.
Nie zjedli natomiast, przynajmniej na razie, Wielkanocnego Jajka Prezes ŁZPN i wiceprezes PZPN Adam Kaźmierczak oraz właściciel KEEZY Tomasz Szulc. Nie mieli nawet takiej okazji.
Adam Kaźmierczak wrócił bowiem w środę ze Szwecji, gdzie tym razem zabrakło Szulca. Ale do Wielkanocy jest jeszcze trochę czasu, więc może do zakopania toporka wojennego i wspólnej degustacji oranżady jeszcze dojdzie. Nie omieszkamy oczywiście o tym poinformować. I na koniec apel – Więcej Uśmiechu i Dystansu. Nie tylko 1 kwietnia, ale przez cały rok.

