Po raz drugi w tym sezonie Omega Kleszczów przegrała mecz o czwartoligowe punkty. W niedzielne popołudnie podopieczni trenera Jacka Berensztajna ulegli na wyjeździe GKS Buczek, który prowadzi Marcin Węglewski 0:1 (0:1). Pokonani mają na koncie 35 punktów i zajmują w tabeli trzecie miejsce. Drugi w rankingu RKS Radomsko zgromadził 47 punktów, ale ma jeden mecz więcej rozegrany. Zwycięzcy meczu z 29 punktami zajmują pozycję dziewiątą.
O wyniku pojedynku zadecydował gol strzelony w pierwszej połowie przez Iwo Misztalskiego. Oddał piękne uderzenie, po którym Paweł Wiśniewski był bez szans. Oba zespoły miały jeszcze okazję na bramki, ale ich nie wykorzystały. W sumie wygrana miejscowych zasłużona. To było szczególne spotkanie dla braci Bartłomieja i Jarosława Trzebońskich z Buczku, którzy jesienią bronili barw Omegi.
GKS Buczek – Omega Kleszczów 1:0 (1:0)
Bramka: Iwo Misztalski 24
GKS Buczek: Wolański – Matuszczyk (75′ Jakubiec), Mizera, Niciak, Lewandowski (82′ Rakowski) – Bartłomiej Trzeboński (75′ Cukiernik), Telestak (65′ Norbert Dregier), Jarosław Trzeboński, Grzegorz Kowalski – Kulesza, Misztalski.
Omega: Wiśniewski – Hrynkiv, Stolarczyk (60′ Wieloch), Miarka (46′ Janczak), Pieniążek – Berłowski (60′ Kopański), Szewczyk (82′ Filip Kowalski), Koszur, Żegota (60′ Górski) – Niedbała, Mateusz Roczek.
Tak naprawdę Buczek bez szału, jedynie co zazdrościć to obszernej licznej ławki rezerwowej. Można powiedzieć wyrównana kadra jak w ekstraklasie
Omega oddała jeden celny strzał w 91 minucie i tyle o omedze można powiedzieć
Beka! BRAWO Trener Marcin, Brawo Orkan! Omega schowana do szafy jak stare majty!
Wielki Trener Orkana! Omega do domu, Buczek pokazał im miejsce w szeregu!! Przepalana kasa w omedze nic nie wnosi jak widać.
A już zaczęłam żywić sympatię do Omegi… Szkoda. No ale może następnym razem.