Tego nikt się nie spodziewał biorąc pod uwagę reakcję kibiców i ludzi związanych z trzecioligowym Pelikanem Łowicz. Dawid Sut poinformował bowiem w swoich mediach społecznościowych, że nie jest już dyrektorem sportowym beniaminka. To duży szok, a decyzja byłego już dyrektora przyjęta została z niedowierzaniem. To on stał bowiem za ostatnim sukcesami klubu, który po spadku z III ligi błyskawicznie do niej wrócił.
Powodem rozstania było między innymi, jak zaznaczył, to iż nie udało się rozwiązać pewnych spraw oraz fakt, że mimo porozumienia z osobami zarządzającymi piłką nożną nie podpisano z nim nowej umowy. Pelikan nie wydał w tej sprawie żadnego oficjalnego komunikatu.
– Wiele razy zabezpieczałem interesy Klubu, interesy zawodników, ale nie zrobiłem tego w swojej sprawie. W związku z tym uznałem, że nadszedł czas na złożenie wypowiedzenia. Za mną również emocjonalne pożegnanie z zawodnikami i sztabem szkoleniowym pierwszej drużyny oraz z zawodnikami i trenerem drugiej drużyny. Jest we mnie wewnętrzne rozgoryczenie, ale trzeba powspominać i podziękować. Odejście z Pelikana traktuję jako największą porażkę w karierze zawodowej. Trzymam kciuki za drużynę i za Klub, by dalej się rozwijał. Ten Klub to historia i wspomnienia – napisał były już dyrektor sportowy beniaminka III ligi.
Zdjęcie: Filip Przybysz

