Widzew Łódź przegrał w niedzielne popołudnie wyjazdowy mecz 25. kolejki futsalowej Ekstraklasy z Red Dragons Pniewy aż 1:5 (1:2). Goście prowadzili od 3 minuty po golu Michala Huli, ale później bramki zdobywały już tylko Czerwone Smoki. To szesnasta porażka zespołu trenera Marcina Stanisławskiego, który zajmuje w tabeli przedostatnie miejsce z 19 punktami na koncie.
Ostatni jest Ruch Chorzów, który już spadł do I ligi – zespół ten ma zaledwie siedem punktów. Na czternastym miejscu plasuje się BSF Bochnia – 20 punktów, a na trzynastym, czyli pierwszym nad strefą spadkową – Dreman Opole Komprachcice – 23. Widmo degradacji poważnie zagląda więc widzewiakom w oczy.
W najbliższą sobotę (28 marca) łodzianie zagrają we własnej hali z FC Toruń. Początek meczu o godzinie 18:00.
Zdjęcie: Widzew Futsal Łódź

