ŁKS wygrał drugie wyjazdowe spotkanie w tym roku i po raz drugi musiał odrabiać straty. Pokonał w meczu wieńczącym 22. kolejkę I ligi Stal Mielec 2:1 (0:1). Trener Grzegorz Szoka (na zdjęciu) podziękował swoim piłkarzom za to, że trzymali się wyznaczonego przed spotkaniem planu i dzięki temu nie doszło do takiej sytuacji jak w domowym pojedynku z Chrobrym Głogów.
– Gratuluję swojemu zespołowi, który drugi raz w tej rundzie pokazał, że pomimo złego wyniku i niekorzystnego przebiegu spotkania potrafi je odwrócić. Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na teren rywala, który nie ma już właściwie nic do stracenia i będzie walczył o każdy metr boiska. Niestety straciliśmy pierwsi bramkę, po stałym fragmencie gry. Zarządzaliśmy jednak emocjami i trzymaliśmy się planu. Nie było takiej sytuacji jak w spotkaniu z Chrobrym Głogów. Bardzo się z tego cieszę i mam nadzieję, że w każdym kolejnym meczu będziemy grać dobrze od pierwszej do ostatniej minuty – powiedział szkoleniowiec ŁKS.

