Po dwóch porażkach na przywitanie trzecioligowego sezonu Lechia Tomaszów Mazowiecki prowadzona przez trenera Bartosza Grzelaka zdaje się łapać właściwy rytm. W poprzedniej kolejce pokonała na swoim boisku ŁKS Łomża aż 5:2, a w środowe popołudnie zwyciężyła w Mławie tamtejszą Mławiankę 3:2 (2:0).
Początkowe minuty spotkania były wyrównane, ale w 23. minucie Krystian Kolasa pokonał bramkarza Mławy. Gospodarze ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków od początku drugiej odsłony, nadziali się jednak na skuteczną kontrę Lechii zakończoną celnym strzałem pozyskanego latem z GKS Bełchatów Kacpra Popławskiego. Był to już trzeci gol tego piłkarza w obecnym sezonie. Trzy minuty później Kacper Zielski z Mławy trafił do siatki Lechii.
Kiedy w 71 minucie Bartosz Bogus podwyższył na 3:1, wydawało się że przyjezdni pewnie dowiozą korzystny dla siebie wynik. W 79. minucie były gracz Warty Sieradz Damian Ślesicki zdobył jednak drugą bramkę dla miejscowych i rozpoczęła się nerwowa końcówka pojedynku. Ostatecznie tomaszowianie dowieźli drugą wygraną do końcowego gwizdka.
W najbliższą niedzielę (23 sierpnia) Lechia zagra na swoim boisku ze spadkowiczem z II ligi ŁKS II Łódź. Mecz rozpocznie się o godzinie 16:00.
Mławianka Mława – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:3 (0:1)
Bramki: Kacper Zielski 53, Damian Ślesicki 79 – Krystian Kolasa 23, Kacper Popławski 50, Bartosz Bogus 71
Lechia: Pawełkiewicz – Orzechowski, Kaproń (79′ Czupryński), Pawlusiński, Król – Chwałowski, Becht, Popławski (63′ Bogus), Kolasa (79′ Rosiński) – Chyb, Racis (72′ Zawadzki).
Zdjęcie: Lechia Tomaszów Mazowiecki

