Na bełchatowskim stadionie rezerwy ŁKS Łódź, będące już praktycznie w III lidze, zagrały w piątkowe popołudnie mecz 31. kolejki II ligi ze Świtem Szczecin i niespodziewanie zremisowały 1:1 (1:1). Podopieczni trenera Konrada Geregi mają na koncie 25 punktów i zajmują w tabeli przedostatnie miejsce, wyprzedzając jedynie GKS Jastrzębie, który wycofał się z rozgrywek ligowych.
Już w 2. minucie goście wyszli na prowadzenie, a gola strzelił Maciej Koziara. Bramkarz łodzian Mikołaj Ćwikliński nie miał szans na obronę strzału. W 26 minucie Aleksander Woźniak ze Świtu trafił w poprzeczkę. Kilka minut później było 1:1 za sprawą Mikołaja Kotarby, który z bliska wpakował piłkę do siatki bramki zespołu ze Szczecina.
W 56. minucie Świt był o włos od strzelenia gola, ale Dawid Kort spudłował z najbliższej odległości. Niespełna kwadrans później sędzia uznał, że bramkarz ŁKS II sfaulował Szymona Kapelusza i podyktował rzut karny dla Świtu, ale Mikołaj Ćwikliński obronił strzał Dawida Korta. W samej końcówce pojedynku sędzia upomniał jeszcze żółtą kartką trenera gości Marcina Sasala. Wynik meczu nie uległ już zmianie.
W przyszły piątek (15 maja) ŁKS II zmierzy się w Bełchatowie z liderem drugoligowej tabeli Unią Skierniewice. Początek meczu zaplanowano na godzinę 17:00.
ŁKS II Łódź – Świt Szczecin 1:1 (1:1)
Bramki: Mikołaj Kotarba 32 – Mikołaj Koziara 2
ŁKS II: Ćwikliński – Kotarba, Wiech (46′ Ślęzak), Czerwiński, Książek (46′ Frakowski) -Rozwandowicz, Kabziński, Grabowski (62′ Iwańczyk), Krykun (46′ Coulibaly) – Rzemyszkiewicz (72′ Szczygieł), Jurkiewicz.

