Pelikan Łowicz, który jest beniaminkiem grupy pierwszej III ligi, po raz szósty w tym sezonie, a drugi na boisku rywala, zgarnął komplet punktów. W sobotnie popołudnie podopieczni trenera Piotra Koceby pokonali w Zambrowie tamtejszą Olimpię, która także jest trzecioligowym nowicjuszem 3:1 (1:0) i mają na koncie już 19 punktów. Po raz pierwszy na listę strzelców wpisał się Maciej Rybus, który pięknym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza miejscowych.
Pierwsze minuty pojedynku w Zambrowie były wyrównane. Z czasem jednak do głosu zaczęli dochodzić łowiczanie i w 25. minucie Ernest Kurzawa zaskoczył bramkarza Olimpii. Był to jedyny gol w tej części gry.
Zambrowianie przejęli inicjatywę na początku drugiej połowy, ale od 62. minuty przegrywali już 0:2, po bramce z rzutu karnego Patryka Pierzaka. W 84 minucie wynik pojedynku na 3:0 dla Pelikana podwyższył były reprezentant Polski Maciej Rybus, który zaskoczył bramkarza miejscowych strzałem z rzutu wolnego, a wszedł na boisko kilka minut wcześniej.
Pelikan kończył mecz w dziesiątkę, bo w 87 minucie czerwoną kartkę (druga żółta) zobaczył Bartosz Biel. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego rzut karny wykorzystał Jakub Jakimiuk z Olimpii i pojedynek skończył się wygraną przyjezdnych 3:1.
W najbliższą sobotę (3 października) zespół z Łowicza czeka hitowe starcie na własnym boisku z Widzewem II Łódź. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 15:00.
Olimpia Zambrów – Pelikan Łowicz 1:3 (0:1)
Bramki: Jakub Jakimiuk 90-karny – Ernest Kurzawa 25, Patryk Pierzak 62-karny, Maciej Rybus 84
Pelikan: Wlazłowski – Biel, Dąbrowski, Niewiadomski, Gapys (75′ Koper) – Pierzak (75′ Dzięgielewski), Kurzawa, Czekała (82′ Haczykowski), Czeczko (65′ Musialski) – Gierach (75′ Rybus), Stankiewicz.
Zdjęcie: Pelikan Łowicz


A to on nie ma być w RKS Radomsko? Agent Jurczok proponował, obrady przy interaktywnym stole w Macdonaldzie nie przyniosły skutku?
W Radomsku to my możemy mieć co najwyżej Kierę, z napisem ,,Rybus” na czole, z całym szacunkiem ale ty debil że w takie fantazje wierzysz?