Całe piłkarskie środowisko w żałobie i głębokim niedowierzaniu. W wieku zaledwie 49 lat zmarł dziś przed południem Jacek Magiera – asystent selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana – były świetny piłkarz, a później trener. Magiera reprezentował również barwy Widzewa Łódź, a było to w sezonie 1999/2000. Wtedy, na jedną rundę, przeniósł się na Piłsudskiego z Legii Warszawa na zasadach wypożyczenia. Był zaś wychowankiem Rakowa Częstochowa.
W Wielką Sobotę oglądał mecz Rakowa Częstochowa z Widzewem w jego rodzinnym mieście. W piątek rano wyszedł pobiegać do parku i tam zasłabł. Mimo godzinnej reanimacji życia Jacka Magiery nie udało się uratować. – Polski Związek Piłki Nożnej z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjął informację o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Rodzinie, Przyjaciołom oraz Bliskim Jacka Magiery PZPN składa wyrazy najszczerszego współczucia. Prosimy jednocześnie o uszanowanie prywatności i spokoju bliskich w tym bardzo trudnym czasie – przekazał PZPN.
Wszystkie spotkania 28. kolejki PKO Ekstraklasy, w tym i sobotni mecz Widzewa Łódź z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, będą poprzedzone minutą ciszy.
Zdjęcie: PZPN

