Nic, tym bardziej w piłce nożnej, nie trwa wiecznie. W niedzielne popołudnie Jutrzenka Warta przegrała po raz pierwszy w tym sezonie mecz o punkty grupy trzeciej Decathlon Klasy Okręgowej. Podopieczni trenera Marcina Kobierskiego ulegli w Wieluniu tamtejszej drużynie WKS 1957, za wyniki której odpowiada Kamil Wira, 2:3 (2:2).
Mecz określany jako hit szóstej kolejki lepiej rozpoczęli gospodarze, wychodząc na prowadzenie już w 3. minucie. Gol padł po strzale Miłosza Fuksa. Chwilę później do remisu doprowadził Fabian Lis, a w 22. minucie goście prowadzili 2:1, po tym jak bramkarza wielunian zmusił do kapitulacji Eryk Smuga. Nie zraziło to gospodarzy, którzy dopingowani przez kilkuset kibiców, parli do przodu i w 40. minucie doprowadzili do remisu po strzale Maksymiliana Przebierały. Pojedynek rozstrzygnął się kwadrans przed końcem po zwycięskiej bramce Tobiasza Kostrzewy.
Mimo porażki Jutrzenka pozostała liderem tabeli, ale wicelider z Wielunia ma także na koncie 15 punktów, lecz gorszy bilans bramkowy. Na pozycji trzeciej Warta II Sieradz – 13.
WKS 1957 Wieluń – Jutrzenka Warta 3:2 (2:2)
Bramki: Miłosz Fuks 3, Maksymilian Przebierała 40, Tobiasz Kostrzewa 75 – Fabian Lis 7, Eryk Smuga 22
Zdjęcie: WKS 1957 Wieluń

