Mimo, że spadli w minionym sezonie do klasy B, to nie robią z tego wielkiej tragedii. Wieloletni prezes Pioniera Baby Marek Kraska (na zdjęciu) doskonale bowiem zna stare przysłowie, że fortuna kołem się toczy, a w piłce są lata tłuste i chude. W najlepszych swoich czasach Pionier grał w klasie okręgowej, a z kwitkiem potrafił, czego naocznym świadkiem był piszący te słowa, odprawić nawet Concordię Piotrków, wygrywając 2:1.
To po tamtym meczu wielkie pretensje miał (chyba w 1998 lub 1999 roku, pamięć jest już zawodna) do autora tekstu (na łamach jednej z lokalnych piotrkowskich gazet) prezes Concordii Dariusz Dzwonnik. Z Pionierem mają związek również śmieszne sytuacje. Jeden z dziennikarzy radiowych przeczytał nazwę klubu jako Pionier Bejbi, a Mirosław Stasiak mówił, że LUKS-owi Gomunice nie wypada przegrywać z jakimiś Babami. Ale anegdoty na bok – Pionier był, jest i będzie.
Marek Kraska i pomagający mu od lat Andrzej Wojtaś oraz cała społeczność z małej miejscowości w gminie Moszczenica nie wyobrażają sobie piłki nożnej bez klubu z Rzeczpospolitej Babskiej. Gratulujemy jubileuszu i życzymy kolejnych, przynajmniej 75 lat istnienia.
Zdjęcie: epiotrkow.pl

