RKS Radomsko prowadzony przez trenera Dariusza Frączyka zmierza po mistrzostwo rundy jesiennej IV ligi. W sobotnie popołudnie radomszczanie wygrali na swoim boisku prestiżowy pojedynek ze spadkowiczem z grupy pierwszej III ligi PGE GiEK GKS Bełchatów 2:1 (1:0) i było to już 11 zwycięstwo tej drużyny w meczu ligowym.
Zwycięstwo z Brunatnymi nie przyszło jednak radomszczanom łatwo. GKS okazał się trudnym rywalem. Miejscowi objęli prowadzenie w 33 minucie po golu Filipa Bednarskiego i była to już 11 bramka tego piłkarza w tym sezonie. Na kolejne gole kibice czekali do ostatniego kwadransa pojedynku. Najpierw do remisu doprowadził Bartłomiej Bartosiak, ale trzy punkty zapewnił miejscowym niezawodny Dawid Flaszka (na zdjęciu).
RKS jest, obok GKS Orkana Buczek, niepokonany w lidze. Ma na koncie 34 punkty o cztery więcej od wspomnianej ekipy z Buczku. Do meczu na szczycie IV ligi łódzkiej dojdzie za dwa tygodnie. Mecz odbędzie się 24 października (sobota) w Radomsku, a jego początek zaplanowano na 15:00.
RKS Radomsko – PGE GiEK GKS Bełchatów 2:1 (1:0)
Bramki: Filip Bednarski 33, Dawid Flaszka 78 – Bartłomiej Bartosiak 74
RKS: Niźnik – Błasik, Szczepaniak, Bednarski, Góralczyk (90′ Malec) – Flaszka (80′ Hayato), Wysocki (60′ Warnecki), Dyś, Olejnik – Kaczmarek, Adamczyk.
GKS: Wiśniewski – Chłód, Żytek, Marczak (60′ Szymorek), Michasiewicz – Woźniakowski (80′ Sadziński), Witkowski (81′ Michalski), Sarnik, Garnysz – Rogala (70′ Kosin), Bartosiak.

Zdjęcia: radomsko24.pl


No muszę powiedzieć, że super było. 1 razy od kilkunastu lat poszedłem na mecz, atmosfera TOP. No i przyszedłem z TEDem, zaskakujące jest jednak to jak praktycznie nikt nie rozpoznał tego człowieka, gdyby nie on kopalibyśmy piłkę bo okręgówkach. Na meczu byli głównie młodzi, którzy kompletnie Tadka nie kojarzyli… On był zadowolony, łezkę miał, aż w oku…
A machaj gdzie on jest co się z nim stało ?
Kontuzja
Nie było czuć szczególnego napięcia między obiema ekipami, myślę że w przyszłości będzie jakaś zgoda. No bo z całym szacunkiem ale w tak derbowym pojedynku, aż się dziwuje że nie padł ani jeden bluzg w stronę przeciwnikow
Było przyjemnie , jak za dawnych czasów.
Bez bluzgów też się dobrze oglądało.