RKS Radomsko przegrał w Łodzi sobotni mecz 25. kolejki IV ligi z trzecim zespołem ŁKS 1:2 i jest coraz dalej od trzecioligowych barażów. Dla radomszczan, prowadzonych przez Dariusza Frączyka, a mających 50 punktów to piąta w tym sezonie ligowa przegrana. Łodzianie cieszyli się natomiast z wygranego meczu ligowego po raz dziewiąty, a mają teraz na koncie 32 punkty i oddalają się od strefy spadkowej.
O zwycięstwie zespołu prowadzonego przez trenera Mariusza Zasadę zadecydował kapitalny początek spotkania. Już w 7. minucie po składnej akcji Alan Siwek pokonał bramkarza przyjezdnych. To był jego piąty w tym sezonie gol na czwartoligowych boiskach. Niecałe 10 minut później na 2:0 podwyższył Jan Kniat. Zszokowany takim obrotem sprawy RKS nie był w stanie odpowiedzieć skutecznie.
W drugiej połowie RKS próbował odrobić straty, ale dopiero w 81 minucie Dawid Flaszka zdobył bramkę. Na wyrównanie nie wystarczyło już czasu.
ŁKS III Łódź – RKS Radomsko 2:1 (2:0)
Bramki: Alan Siwek 8, Jan Kniat 17 – Dawid Flaszka 81
ŁKS III: Ćwikliński – Benlabsir, Wilk, Czerwiński, Miązek – Zawadzki (82′ Woźniak), Kniat, Kiełbasiński, Kabziński – Siwek (66′ Czajkowski), Tłaczała (60′ Figurski).
RKS: Niżnik – Szczepaniak, Dyś (65′ Adamczyk), Machaj, Błasik (57′ Warnecki) – Bednarski (46′ Boruta), Góralczyk, Woźniakowski, Takaoka (71′ Olejnik) – Włodarczyk (46′ Flaszka), Wysocki.


juniorki z Łodzi ograły tą zdolną radomsczańska mlodzieź z akademii(od Daniela) +kilku starych cwaniaków.kopacze po prostu dostosowali sie do prowadzenia klubu,jak ktoś widzi że nie ma ciśnienia ,ogólny burdel w klubie to po co suie starać.Ze strony kopaczy brak zanagażownia,chęci,walki,przyjechali rozegrać meczyk i tyle.Frączyk chyba na jakiś lekach, spokojniutki nie reagował w cale na poczynania swoich gwaizdeczek ale za to kierownik jak Belmondo w okularach.niech sie kończy już ten sezon bo wstyd i hańba a najgorsze ze tego wstydu nie mają w klubie zarzadzający i kopacze juz od sierpnia znowu gramy o awans(czymś kibice muszą życ) i bedziemy sprzedawać krzesełka i karnety.
Gratulacje.
Niewątpliwie wielkie brawa dla zarządu za wybranie następcy Pana Sciebury.
Trzeba mieć talent by w tak krótkim okresie tak drastycznie odmienić oblicze drużyny.
Kadra od początku sezonu jeszcze za Pana Pawła była słabo zbudowana,ale wiedzieli co mają grać i pomimo różnego stylu punkty się zgadzały.
Natomiast to co odwala Frączyk to już niekiepski żart. Nic nie mam do tego człowieka bo firmuje swoim nazwiskiem niekompetencję zarządzających,ale ewidentnie nie nadaje się na to stanowisko i cholera wie co oni w ogóle trenują. Tak słabo w Radomsku nie było od czasów Szwarca i przyszły sezon jeśli ten człowiek zostanie na stanowisku będzie ciężkim bojem o ligowy byt.
I nie żartuje bo gdy do trenera dołożymy wizję budowania kadry przez Pietralikow to ciężkie będzie życie nas kibiców.
Już w przerwie zimowej oddalili się stawiając na funfla fachowca.pilkarzyki robią sobie co chcą widać że nikt nie chce grać baraży bo znowu łódzka gra z warszawką więc bez żadnych szans na awans.