PGE GiEK GKS Bełchatów zdaje się łapać właściwy rytm w III lidze. Drużyna trenera Mateusza Milczarka wygrała w sobotnie popołudnie wyjazdowy mecz z Ząbkovią Ząbki aż 4:1, choć do przerwy to miejscowi prowadzili 1:0. Dla Brunatnych był to trzeci z rzędu zwycięski pojedynek ligowy. Zespół z Bełchatowa ma teraz 29 punktów.
Po pierwszych 45 minutach nie zanosiło się na tak spektakularny triumf bełchatowian. Gospodarze, po golu Oskara Wojtysiaka, prowadzili bowiem 1:0.
Po zmianie stron do głosu doszli goście. Wyrównał Kacper Popławski, a na 2:1 prowadzenie bełchatowianom dał Szymon Sarnik. Potem Mateusz Szymorek wykorzystał nieporozumienie obrońcy z bramkarzem i spokojnie umieścił piłkę w siatce. Jakby tego było mało, tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego wynik pojedynku ustalił Nikodem Powroźnik, który zameldował się na boisku kilka minut wcześniej.
W najbliższą sobotę (4 kwietnia) GKS zagra u siebie z Mławianką Mława. Początek meczu o godzinie 15:00.
Ząbkovia Ząbki – PGE GiEK GKS Bełchatów 1:4 (1:0)
Bramki: Oskar Wojtysiak 45 – Kacper Popławski 62, Szymon Sarnik 70, Mateusz Szymorek 85, Nikodem Powroźnik 89
GKS: Kucharski – Pytlewski (60′ Sarnik), Bartosiński, Warmuz, Lipp (74′ Dębiński) – Kato (60′ Ricardo), Wójcik, Wysiński, Szymorek – Popławski (83′ Powroźnik), Wroński (46′ Napołow).
Zdjęcie: GKS Bełchatów/Tomasz Hawrysz

