Aleksandar Vuković (na zdjęciu) miał wielkie powody do radości po zakończeniu pojedynku z Piastem Gliwice. Widzew utrzymał się w PKO Ekstraklasie dzięki wygranej w ostatnim meczu 2:1. W lidze utrzymał się także Piast, w którym szkoleniowiec również pracował. Trener Widzewa przyznał, że ostatnie trzy miesiące kosztowały go bardzo dużo. Poniżej pomeczowa wypowiedź.
– Duża ulga. Zarówno dla wszystkich tu obecnych, jak i dla mnie samego. Czułem na swoich barkach dużą odpowiedzialność za to, za co się zabrałem, dlatego cieszę się bardzo, że tak się stało. Wykonaliśmy bardzo dobrą pracę z całym zespołem. Zakładałem, że będzie trzeba zdobyć osiemnaście punktów i tak faktycznie było. Wiadomo, można było zrobić to wcześniej i byłby spokojniej, ale nie zamierzam narzekać. Wolę skupić się na gratulacjach i podziękowaniach. Współczuję Lechii, która wywalczyła czterdzieści trzy punkty, ale cieszę się też z utrzymania Piasta, bo spędziłem tam dużo czasu. Muszę jednak przyznać, że trzy miesiące w Widzewie kosztowało mnie tyle, co trzy lata w Gliwicach. Nie graliśmy świetnego meczu, ale ambicją doprowadziliśmy do celu. Dla mnie bardzo ważne jest to, że zapewniliśmy sobie utrzymanie poprzez naszą wygraną, a nie porażkę Lechii. To trzeba docenić. Absolutnie z nikim się nie żegnam, to tylko ogólne podsumowanie minionego okresu. Patrząc z boku na Ekstraklasę, dla mnie Widzew był skazany na spadek. Wiele za tym przemawiało, widziałem tabelę. Jedna rzecz mnie popchnęła – nawet jak jesteś w trudnym położeniu, ale wierzysz w siebie, można to odwrócić. Będąc w środku zrozumiałem, że jest to bardzo trudne, ale dzięki temu dzisiaj jestem przeszczęśliwy. Zdobyliśmy bezcenne doświadczenie, osobiście pierwszy raz grałem ostatni mecz sezonu o utrzymanie. Cieszę się, że jestem w tym klubie i z optymizmem patrzę na to, co dalej – powiedział Vuković.
Źródło: widzewtomy.net

