Walentynkowy szok przy alei Unii

ŁKS Łódź nie poszedł niestety za ciosem i w spotkaniu 21. kolejki I ligi przegrał na własnym stadionie z Chrobrym Głogów 1:3 (0:2). Prawie 5 tysięcy kibiców spotkał więc spory zawód. To ósma w tym sezonie przegrana ŁKS i zarazem druga domowa. Z 29 punktami drużyna trenera Grzegorza Szoki plasuje się na jedenastym miejscu. Pocieszające jest jedynie to, że do szóstej w tabeli Miedzi ŁKS traci tylko pięć punktów.

Już w 5. minucie Aleksandra Bobka pokonał Kacper Laskowski, a asystował mu były zawodnik ŁKS Kelechukwu Ibe-Torti. To on oraz Piotr Janczukowicz dwoili się i troili, aby wypaść jak najlepiej. Sześć minut przed końcem pierwszej połowy piłkę do własnej bramki skierował Artur Crăciun i znów duży udział przy bramce miał wspomniany wcześniej Kelechukwu Ibe-Torti. Do szatni ŁKS zszedł więc z wynikiem 0:2.

Po zmianie stron zespół Grzegorza Szoki przejął inicjatywę i wydawało się, że jest w stanie powtórzyć to, co zrobił w poprzednim meczu z Polonią Bytom. W 74. minucie kontaktowego gola strzelił Kacper Terlecki. ŁKS przycisnął jeszcze mocniej, ale popełnił prosty błąd przy wyprowadzaniu piłki. Wykorzystał to Kacper Nowakowski i stało się jasne, że trzy punkty pojadą do Głogowa.

ŁKS Łódź – Chrobry Głogów 1:3 (0:2)
Bramki:
Kacper Terlecki 74 – Kacper Laskowski 5, Artur Crăciun 39 (sam.), Kacper Nowakowski 83

ŁKS: Bobek – Fałowski, Crăciun ż, Kupczak, Loffelsend (46′ Norlin) – Wysokiński, Terlecki, Hinokio ż (59′ Arasa), Głowacki (46′ Krykun) – Toma (83′ Wojciechowski), Piasecki (70′ Lewandowski).

23 lutego (poniedziałek) o 18:00 ŁKS zmierzy się na wyjeździe z szesnastą w tabeli Stalą Mielec.

Zdjęcie: Artur Kraszewski (ŁKS Łódź)

0 0 Głosów
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Udostępnij wpis:

Powiązane posty

0
Zostaw komentarz.x