W środowy wieczór na boisku Łodzianki poznaliśmy pierwszego finalistę wojewódzkiego Pucharu Polski. W meczu dwóch trzecioligowych zespołów lepszy okazał się Widzew II Łódź. Pokonał przed własną publicznością wicelidera grupy I Wartę Sieradz 3:1 (2:0). Widzewiacy swojego rywala poznają za tydzień kiedy to Zjednoczeni Stryków zagrają z Pelikanem Łowicz.
Już do przerwy zespół Pawła Ściebury prowadził 2:0 po bramkach Szymona Sołtysińskiego. Były gracz Unii Skierniewice pokonał bramkarza Warty w odstępie pięciu minut (19. i 24. minuta). Po zmianie stron jedna z nielicznych akcji Warty przyniosła bramkę kontaktową, którą zdobył w 74. minucie Oleg Trubnikov. Wydawało się, że sieradzanie mogą pokusić się o dogrywkę. Widzew II odpowiedział jednak trafieniem Filipa Przybułka i zamknął nadzieję Warty na finał wojewódzkiego Pucharu Polski.
Widzew II Łódź – Warta Sieradz 3:1 (2:0)
Bramki: Szymon Sołtysiński 19, 24, Filip Przybułek 86 – Oleg Trubnikov 74


Wielkie brawa dla Pana Pawła.
Dostał odpowiednie narzędzia i od razu widać jak rezerwy Widzewa dostały pozytywnego kopa.
To zabawne,że jedynka bawi się w megalomanię i jest o krok od degradacji a w dwójce rozsądne ruchy sprawiły zdecydowaną poprawę i wizję rozwoju.
W przyszłym sezonie rezerwy będą mocnym graczem o awans.
Życzę wszystkiego dobrego Scieburze i w niedalekiej przyszłości sensownego klubu bo ten facet ma papiery by być dobrym szkoleniowcem chociaż na poziomie 1 ligi…
I to tylko dobitnie pokazuje jak Pietraliki zmarnowali okres gdy zasiadał on na ławce RKSu. Trzeba było rzucić trochę sianka na drużynę i 3 liga byłaby w Radomsku z palcem w … a tak to zostaliśmy no właśnie w czterech literach i nadchodzą chude lata w 4 lidze łódzkiej.